Tag Archives: Janusz Piechociński

Gang Kaczyńskiego tanio kupił Kałużę

Zwykły wpis

W środę dzięki Wojciechowi Kałuży Koalicja Obywatelska przegrała śląski sejmik.  Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk i wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski podpisali porozumienie z radnym, który do sejmiku startował w wyborach z listy Koalicji Obywatelskiej.

Ubolewając nad tym, że wiele władzy opiera się na jednym, dwóch, trzech głosach, były wicepremier, minister gospodarki w rządzie PO-PSL Janusz Piechociński ocenił, w porannej rozmowie z Gazeta pl, iż „takie sytuacje tworzą społeczne wrażenie, że wszyscy ci, którzy pracują po tamtej stronie władzy to kandydaci na złodziei”.

Według Piechocińskiego, takie decyzje to korupcja polityczna. Najsmutniejsze jest to, że w tym procesie uczestniczył wysłannik premiera – ocenił były wicepremier. Dodał, że Kałuża jako nowy wicemarszałek sejmiku śląskiego ma zarabiać „skromne 12 tys. brutto przez 5 lat”.

* * *

Gang Olsena tanio kupił Kałużę.

Depresja plemnika

Krótko mówiąc: na froncie walki o sądy Nowogrodzka zarządziła odwrót.

Skąd ten zwrot w tył?

To może zaskakiwać, bo Partia Jarosława Kaczyńskiego cofa się bardzo rzadko. Jest przekonana, że samodzielna większość w Sejmie daje jej absolutne prawo, do kształtowania polskiej rzeczywistości. Zdarzało się już jednak w przeszłości, że PiS napotykał na tak wielki opór, że niezależnie od sejmowej arytmetyki musiał ustąpić.

Mimo nacisku części własnego zaplecza, obóz rządzący nie odważył się wprowadzić przepisów jeszcze bardziej utrudniających polskim kobietom dostęp do legalnej aborcji. Do zatrzymania się zmusiła PiS bezprecedensowa mobilizacja kobiet w całej Polsce. Ich protesty pokazały, że w Polsce nie ma społecznej zgody na dalsze zaostrzanie przepisów regulujących warunki przerywania ciąży. Kaczyński zrozumiał, że jeśli spróbuje ograniczyć wolność kobiet w tym zakresie, to słono za to zapłaci przy urnie wyborczej.

Także kwestii ustawy o IPN PiS zmienił stanowisko o 180 stopni. Zmianę wymusiło zderzenie się ze ścianą na…

View original post 2 293 słowa więcej

Tusk: Cameron stygmatyzuje Polaków

Zwykły wpis

David Cameron spowodował poruszenie w polskim narodzie – oczywiście, narodzie polityków. Acz premier Wielkiej Brytanii informując o tym, do czego będzie dążył, wcale nie musi tego zrealizować, gdyż politycy tak mają. Wrzucają do przestrzeni publicznej hasła, które czemuś mają służyć.

Cameron powiedział o zabraniu zasiłku na dzieci dla rodzin imigrantów, których pociechy pozostały w krajach ojczystych. Dotyczy to w głównej mierze Polaków stanowiących 2/3 tych, którzy pobierają tę formę pomocy.

Uderza w nich? Tak. Ale – dają, to biorą. Nie będą dawali, pozostaną w Wielkiej Brytanii, bo tam ciekawsze perspektywy i cywilizacja, u nas wiele spraw jeszcze na drzewie, a politycy do rozmów między sobą najchętniej używają maczug.

Kraj mamy jeszcze w wielu aspektach jaskiniowy. W każdym razie takim jest postrzegany przez naszą emigrację.

Do Jarosława Kaczyńskiego zaapelował Janusz Piechociński, aby jego klub w Parlamencie Europejskim wystąpił z frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, w którym także jest partia Camerona.

Na Twitterze w języku polskim i angielskim szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski napisał: „Jeśli Polak jest brytyjskim podatnikiem to chyba z prawem do ulg i przywilejów? Zresztą, Rodacy, wracajcie”.

A Jarosław Kaczyński napisał list do Camerona, aby wytłumaczył, co to znaczy, że Polaków nie lubi i ciupasem ich chce pozbawić finansowania na dzieci, gdy u nas dzietność jest kiepska.

Prezes PiS wysłał list, więc od razu pomyślałem o innym znacznie głośniejszym Kaczyńskim, Theodore Kaczynskim, znanym szerzej jako Unabomber, który w USA wysłał listy, a w nich środki wybuchające.

Jak Downing Street 10 wyleci w powietrze, znaczy prezes (rozpierducha) bomber nr 1 dochodzi patriotycznych racji.

Najwięcej oleju w głowie zachował z naszej klasy politycznej Donald Tusk. Na Kaczyńskiego monity do Camerona i proponowane przez Piechocińskiego wyjście PiS z frakcji konserwatywnej machnął ręką, podsumował:

– To nie pierwszy przypadek, gdy PiS w europarlamencie zajmuje stanowisko wbrew polskim interesom.

Kaczyński po prostu zwali na Tuska, że on i jego dyplomacja nie potrafią powstrzymać Camerona. Wina Tuska.

Tusk jednak zapowiedział, że porozmawia z Cameronem, bo to stygmatyzuje Polaków. Wielka Brytania i Polska są w UE, gdziekolwiek przebywa część rodzina, przebywa jakby w jednym państwie europejskim. I zapowiedź Camerona jest wbrew prawu europejskiemu.

Ale politycy pieprzą po to, aby dotrzeć do wyborców. Nie liczy się, jaki to ma sens. Grunt, aby głosowali na nich.

Więcej na ten temat pod tym linkiem>>>

Apelować do PiS? Odpowiedź zawarta jest w tym oto rysunku: