Tag Archives: Jacek Żakowski

Wina Tuska. Prawicowa mantra pomieszała w łbach Lisickich, quasi-dziennikarzy

Zwykły wpis

Tygodnik „Do Rzeczy” za temat przewodni najnowszego numeru obrał „winę Tuska”.

Otóż grzeją temat smoleński z innej strony: Donald Tusk oddał śledztwo smoleńskie Rosjanom.

Chore do imentu.

Czyżby nie działała w Polsce komisja rządowa Jerzego Millera, która badała przyczyny katastrofy i opublikowała raport, do dzisiaj nie podważony przez nikogo? Pomijam Macierewicza, bo z pacjentami nie dyskutuje się, tylko leczy.

A jak Polska miała zabronić Rosjanom prowadzenia śledztwa, przecież doszło do katastrofy na ich terytorium. Polska miała zrobić najazd na Rosję i odebrać im złom tupolewa?

Rosjanie do tej pory zachowują się klasycznie: a co nam zrobicie? PiS w trakcie kampani zapewniał, że nie będzie problemu z odzyskaniem wraku?

O tymw telewizji WP dyskutowali Jacek Żakowski z Pawłem Lisickim, naczelnym tego nieszczęsnego tygodnika, który winien nosić tytuł „Od Rzeczy”.

Ząkowski podsumował: „Powtarzanie przez pański tygodnik bardzo wątpliwych zarzutów w sprawach, w których są tak liczne ofiary śmiertelne, jest po prostu haniebne”.

Haniebne. Lisicki to ten typ dziennikarza, od którego zalatuje fetor niemoralności. Rozumu u niego niewiele, za to zakłamanie nadto. Patrząc na niego odtuchowo zatyka się nos. Waniajet!

Szydło dalej pali głupa, Duda ze swoimi minami niedorostka. Oddajemy walkowerem Polskę gówniarzom

Zwykły wpis

Niesamodzielna intelektualnie Beata Szydło daje kolejny popis dla francuskiego „Le Soir”, kłamiąc przy okazji.

Odkrycie kopernikańskie PiS. Chcą pomagać kobietom, dzieciom, cywilom mordowanym w Syrii, jak alianci powstańcom warszawskim – beda zrzucać z nieba pomoc. A niech walczą dzieci, kobiety, cywile.

Szydło ma deficyty nie tylko intelektualne. Jacek Żakowski wraca do przemówienia Szydło w Oświęcimiu. „Przemawiając w Auschwitz, Szydło wygłosiła pochwałę nazizmu, choć chciała go potępić”.

Szydło to upostaciowienie deficytu retorycznego i języka polskiego. Szydło nie tyle jest paskudna, ale flapowata.

Pisowcy obsadzeni na synekurach w spółkach państwowych sypią nie swoim groszem na pomniki Lecha Kaczyńskiego, sprawcy katastrofy smoleńskiej.

Sypnął niejaki Max Kraczkowski – znany z tego, że nie jest znany – ale został ten pisowiec wiceprezesem PKO BP i dał nie swoje pieniadze – 40 tys. zł. Inni też chojnie sypią. Obsrają kraj pomnikami sprawcy katastrofy.

Adrian Duda zrobił swoją głupkowatę minę i rzekł, iz opozycja dąży do przelewu krwi.

O zawłaszczaniu Krakowskiego Przedmnieścia od 7 lat i czynienie festynu partyjnego z pamięci o ofiarach katastrofy Adrian nie zająknął się, ale taką formułkę wygłosił:

„Nie wiem, czy celem jest wywołanie zamieszek, czy celem jest to, żeby krew się polała, ale nie mogę tego wykluczyć”.

Nie opozycja, a społeczeństwo obywatelskie. Polityczną hucpę i odstawianie kankana czyni prezes PiS, pod którego drzwiami wiecznie czeka Adrian.

Zresztą Duda jest zakłamany, wyznaje wartości antychrześcijańskie. Niedojrzały inteletualnie z nieuregulowanym libido.

Jak to świetnie określił Adam Michnik:  „Jeżeli my się nie poczujemy odpowiedzialni za rezultat wyborów, to oddajemy walkowerem Polskę gówniarzom”.

„Przez lata Polska była wzorem, była pokazywana jako kraj sukcesu, jako przykład. W tej chwili funkcjonuje jak chory człowiek w Europie. Polityka rządu PiS jest fatalna. W Polsce już nawet trudno o groteskę, bo to, co ten rząd robi, jest bardziej groteskowe niż kabaret. Nikt nie jest tak śmieszny jak Kaczyński, który wita panią Szydło wracającą z Brukseli po wielkim „sukcesie” politycznym – 27 do jednego. A oni nie do końca czują, jak bardzo są śmieszni. To jest szkodliwe demolowanie państwa prawa. To jest izolowanie Polski w Europie. To, co pani Szydło naopowiadała w Sejmie, to jest pierwszy krok do wyprowadzenia Polski z Europy. To nie są żarty. Tu się będą decydowały losy Polski na najbliższe co najmniej sto lat”.

Szydło, Kurski – pisowskie czarne de, które trzeba przerwać

Zwykły wpis

Czy Beata Szydło stanie przed prokuratorem za szerzenie mowy nienawiści? Zawiadomienie do prokuratury złożyła 26-letnia krakowianka Izabela Suder. Szydło 23 marca dzień po zamachu terrorystycznym w Londynie powiedziała dziennikarzom że „niemożliwe jest oddzielenie uchodźców/imigrantów muzułmańskich od terrorystów”. A także, że „na uchodźcę-muzułmanina należy patrzeć jak na potencjalnego terrorystę”.

Czysta mowa nienawiści. „Usprawiedliwieniem” dla Szydło jest to, że ona nie wie, co mówi. Jest typowym dyletantem, Szydło nie ma żadnego znaczenia, jest niczym, tylko marionetką Kaczyńskiego. O! ten to szerzy mowę nienawiści: element animalny, najgorszy sort, gestapo.

Raczej nie dojdzie do festiwalu w Opolu. Za sprawą PiS i funkcjonariusza Kaczyńskiego Jacka Kurskiego zniszczono święto piosenki polski.

Kurski z Kaczyńskim, Macierewiczem i Rydzykiem winni odśpiewać jakieś „Boże coś Polskę” – i odejść w niesławie.

Czego PiS się nie dotknie – katastrofa. Tym razem katastrofa smoleńska piosenki polskiej – będą następne i następne katastrofy.

Jacek Kęcik – były szef festiwalu w Opolu – powiedział: „po prostu tę czarną dupę trzeba przerwać”. Ta czarna de PiS obsrała Polskę na cacy.

Na katowickim kongresie prawników padła bardzo ciekawa propozycja zgłoszona przez byłego prezesa Trybunału Konstytucyjnego prof. Marka Safjana – pisze o tym Jacek Żakowski – ” stworzenie Społecznej Komisji Kodyfikacyjnej, przygotowującej alternatywę dla zmian wprowadzanych przez PiS, oraz powołanie czegoś w rodzaju alternatywnego Trybunału Konstytucyjnego, który będzie niezależnie oceniał zgodność nowego prawa z konstytucją – zwłaszcza w sprawach rozpatrywanych pod rządami sędzi Przyłębskiej”.

Taka inicjatywa pomogłaby w przyszłości szybciej odkręcić bezprawie PiS. Ale niebezpieczeństwo jest takie, że tworzy się w ten sposób struktury alternatywne.

Zabójstwo na komendzie policji we Wrocławiu charakteryzuje obecną władzę. Przez rok do niczego nie doszli, tylko zamiatali pod dywan, aby publika się nie dowiedziała. Na wierzch będą wychodzić kolejne pisowskie glisty. Taka jest logika.

Torturowano także w Siedlcach. I oto mamy awans miejscowego policjanta, prokuratora i sędziny. Tak działa bezprawie – nagradza ludzi stosujących niehumanitaryzm.

Zło złem się odciska.

Koszmar prezesa Kaczyńskiego. Jego zmory i nasze nadzieje

Zwykły wpis

PiS nie utrzyma się dłużej u władzy niż kadencję. Widać to po sondażach i bylejakości rządzenia partii Kaczyńskiego.

Tak fatalnie jak dzisiaj było tylko za wczesnego PRL-u. Taka władza musi wypaść z rąk, gdy trochę będzie demokracji, np. wolne wybory.

Jacek Żakowski przewiduje: „OK, ubędzie obciachu. Bo mroczny magnetyzm prezesa ściągnął pod jego sztandary szczyty polskiej kiepskości – od wyznawców wybuchowych parówek i ambasadora Wolfganga z małżonką, po bełkocącego w Oksfordzie sędziego i Witolda de San Escobar. Idol tej prawicy, Jan Pietrzak, mówił kilkadziesiąt lat temu (cytuję z pamięci): „Wybierzcie mnie na prezydenta, nie będzie lepiej, ale będzie śmieszniej!”. To się sprawdziło za Dudy. Polskim internetem od roku rządzi śmiech przez łzy. Od wczesnej komuny nie było takiej wiochy. Gdyby ta wiocha znikła, to by była ulga.”

A także: „Byłyby też pewnie zmiany instytucjonalne. Koniec z CBA i IPN. Trybunał, TVP i prokuratura do generalnego remontu. Inne programy w szkołach. Cofnięcie zmian Ziobry w sądach. Seria reanimacji w teatrach, muzeach, stadninach. Mniej rozbitych limuzyn i jawnej politycznej korupcji w stylu ministra Szyszki.”

Ale co po PiS. Soft PiS? „Jaka ma być Polska? Czy ma być jak reszta Unii – czyli z Kartą Praw Podstawowych, całą Europejską Kartą Społeczną, z euro itd.? Czy też ma być półeuropejska jak za rządów PO-PSL, czyli bez tego wszystkiego, blisko Węgier Orbána, niechętnie pomagająca uchodźcom i niesolidarna wobec krajów, które zalewają. Czy nad PO – jeśli wróci do władzy – i nad całą Polską przestanie się wreszcie unosić zapyziały PiS-owski duch Saryusza-Wolskiego, Gowina, Rokity i całej IV RP? Czy PO przestanie być tylko soft-PiS-em, wyrwie się z miraży, w których od lat grzęźnie, i stanie się anty-PiS-em, czyli współczesną europejską chadecją?”

I niestety, nie tylko w wypadku Żakowskiego, pada odpowiedź: opozycja jeszcze nie jest gotowa na przejęcie władzy.

Platforma Obywatelska musi udzielić jasnych odpowiedzi, a nie plątać się w zeznaniach. Musi postawić na Unię Europejską i nowoczesność, a nie enigmatyczną „polską drogę” do nikąd.

Joanna Kluzik-Rostkowska w krótkich słowach objaśnia politykę Kaczyńskiego.

„Sprawy widzę tak: JK chce by 2015 był nowym 1989. Opozycja to dla Niego ówczesna strona rządowa. Co z tego wynika?

1. Państwo musi być zbudowane od nowa: elity, prawo, urzędnicy, policja, wojsko.

2. Nie popełni „błędu” roku 1989 – żadnego okrągłego stołu nie będzie. Z opozycją się nie rozmawia. (rozmowy z komunistami to był błąd).

3. Do budowy „swojej” Polski potrzebuje mitu założycielskiego. Dlatego tak ważny jest „zamach”
albo przynajmniej niejasność okoliczności…

4. W tej sytuacji łatwo zagrzewać do walki swoich „żołnierzy”-przecież wiele zniosą w obronie dobrej sprawy. Reszta jest po stronie ZŁA.

5. Generalnie – wszyscy, którzy nie popierają „dobrej zmiany” stoją po stronie zła więc można ich obrażać, bo przeciez „nienawidzą Polski”.

6. A kto obroni nowy ’89 rok w razie ofensywy ZŁA? Obrona Terytorialna. Są jak Jednostki Nadwiślańskie w ’92, tylko teraz wykonają rozkazy.

I pytanie na koniec-kto będzie Ojcem Założycielem Polski zbudowanej na gruzach III RP? Jedynym zresztą.”

A tak wygląda senny koszmar prezesa. Wszyscy w tym koszmarze prezesa tkwimy, jego zmory i nasze nadzieje.

Duda zepchnięty nogą przez Kaczyńskiego zostanie białoruskim Alikiem

Zwykły wpis

Jak wszyscy wiedzą, Andrzej Duda zmienił imię na „filmowe” z „Ucha prezesa”, na Adrian – i tak wkurzył się na poniewieranie przez scenarzystów bohatera, który stoi pod drzwiami prezesa, nie może wejść, iż z tego samozaparcia (ale nie z zaparcia, bo wszak jest WC), wreszcie coś ogłosił: referendum konstytucyjne.

I to jest główny powód referendum. W następnym odcinku „Ucha” – 15. – można się spodziewać, że prezes krzyknie przez drzwi i zapyta Adriana: – Już jest po referendum? Bo chcę wyjść i wreszcie się załatwić.

Nasz Adrian, czyli Duda, może też szybko doczekać sytuacji, którą wróży Stefan Niesiołowski w wywiadzie dla „Dziennika”.

„PiS się boi pięści, parasolek, demonstracji ulicznych. Myślę, że rządy PiS-u skończą się tym, że PiS-owcy będą skakać z okien Nowogrodzkiej, uciekać, a Kaczyńskiego helikopterem będą ewakuować z dachu. Przecież jeszcze chwila, a ludzie będą go mieli serdecznie dość, nie wytrzymają. Jestem pewien, że doprowadzi Polskę do katastrofy gospodarczej, do rozruchów ulicznych, niestety. Życzę PiS-owcom z całego serca, żeby musieli uciekać. PiS nie dopuści do uczciwych wyborów, tak przerobi ordynację, że będziemy głosować jak na Białorusi, będą fałszerstwa, poseł Sasin może wpaść na pomysł powołania specjalnej komisji, która będzie zatwierdzała kandydatów na posłów.”

No, własnie, gdy Kaczyński będzie startował helikopterem z dachu gmachu przy Nowogrodzkiej, czy zepchnie nogą Dudę (Adriana) i nie pozwoli mu ewakuować się, uciekać przed Trybunałem Stanu, albo innym sądem ludowym?

O to warto zapytać prezesa! Zepchniesz Dudę w przepaść, czy nie? Zobaczymy, jaki z niego ludzki pan.

Może prezes ma rację, że z Dudą nie gada, bo nawet Jacek Żakowski stwierdza:

„Jak będziemy mieć porządnego prezydenta, to chyba będzie warto rozmawiać z nim o konstytucji, z tym panem chyba nie warto”.

Uparli sie na tego Adriana. A jak przeżyje po tym, gdy go Kaczyński zepchnie z płóz helikoptera? To co? Będzie na piechotę zasuwał na Białoruś do „ciepłego człowieka” i także tam stanie pod drzwiami prezesa, w białoruskim „Uchu prezesa” będzie robił za… no, właśnie, jak po białarusku jest Adrian? Czy nie Alosza? Alik?

Kler i Smoleńsk – oto Polska

Zwykły wpis

Kto rządzi w Polsce? Kler. Nie wybierani przez nikogo, wyznaczeni z góry feudałowie rządzą Polską, jak w Średniowieczu.

Świetnie ilustruje ową tezę niewielki reportaż w „Wyborczej” o władzy na Podkarpaciu.

Wszystkie opcje polityczne pukają do drzwi kurii, do biskupa w Rzeszowie Kazimierza Górnego, aby decydował za nich.

Tak wygląda nowoczesna Polska XXI wieku, mocium panie. Oto próbka:

Tydzień przed Wielkanocą podkarpacki sejmik poza dyskusją o wałach przeciwpowodziowych i szansach na budowę Via Carpatii pochylił się także nad procesem, który pewna feministka wytoczyła abp. przemyskiemu Józefowi Michalikowi za kontrowersyjne wypowiedzi nt. pedofilii w Kościele. Sejmik w specjalnym oświadczeniu uznał, że proces jest formą cenzury. Pod oświadczeniem podpisali się tylko radni PiS, ale to wystarczy – w sejmiku mają absolutną większość. Ostatecznie 9 kwietnia sąd powództwo przeciwko arcybiskupowi oddalił.

Prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc (SLD) mimo PZPR-owskiej przeszłości dziś ma wyśmienite relacje z Kościołem. Księża są zapraszani do ratusza, święcą drogi, uświetniają miejskie uroczystości.

Na zdjęciu powyżej biskup bp Kazimierz Górny, prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc (SLD) i poseł Jan Bury (PSL) podczas uroczystości otwarcia łącznika ulicy Podkarpackiej i Przemysłowie w Rzeszowie. XXI wiek, ludzie, czyście powariowali?

Tomasz Lis w „Newsweeku” drąży temat, jak powstał mit smoleński.

Lis wskazuje, że akcja zaplanowana była „na zimno”. Pozwoliła wepchnąć prezydenturę Lecha Kaczyńskiego ze sfery drwin w sferę legendy. Zsakralizować przywództwo Jarosława Kaczyńskiego. I odhumanizować Donalda Tuska i Bronisława Komorowskiego:

„Po drugiej stronie reakcja była idiotycznie defensywna” – wskazuje Lis. „I tak cała Polska zanurzyła się na lata w helu, sztucznej mgle i odmętach szaleństwa”.

Jacek Żakowski też chciałby trochę normalności.

Macierewicz mnie nie rusza. „Bo paraliż postępowy/ Najzacniejsze trafia głowy”, jak pisał Boy-Żeleński. Niektórzy chodzą z fiksacjami przez lata. Na każdym możliwym punkcie. Boy: „Takiej dostał dziwnej manii/ Że chciał tylko od Stefanii”. Jak takiego trafi – to mu nie pomożesz.

Groza PiS nie polega dziś na tym, że główni liderzy w niektórych sprawach się mylą lub kłamią, a trochę prostych ludzi daje się nabierać. Ta groza polega na tym, że między nimi jest masa funkcjonariuszy gotowych zrobić wszystko, byleby nie ryzykować kariery. Znam tę grozę z młodości. Dlatego ciarki przechodzą mi po plecach.

To Polska właśnie. Rządzi kler, politycy zidiocieli, a elektorat chodzi na ich schizofrenicznym pasku. Kler i szajba smoleńska – to Polska właśnie.

Henryk Sawka w nowym „Newsweeku” w kontekście nowego odczytania czarnych skrzynek smoleńskiego tupolewa.

„Zmieścisz się” mówi gen. Andrzej Błasik do pilota Tu-154 M kpt. Arkadiusza Protasiuka. Zmieścił wszystkich w śmierci.

Apel do Tuska o odtajnienie przemówienia Kamińskiego

Zwykły wpis
Żakowski: Donaldzie Tusku, odtajnij przemówienie Kamińskiego w Sejmie. Z szacunku dla obywateli

Co takiego wczoraj powiedział na zamkniętym posiedzeniu  Sejmu Mariusz Kamiński, że nie został pozbawiony immunitetu poselskiego?

Przeciwni temu byli nie tylko posłowie PiS, ale poszczególni politycy wszystkich opcji.

Co do cholery się stało? Co wie Kamiński o Kwaśniewskich?

To nie może być wiedza tylko dla posłów – bo w większości to dla mnie osły – ta wiedza należy się Polakom.

O to także apeluje Jacek Żakowski:

„Panie premierze, proszę zmusić swoje służby, by odtajniły, co powiedział Kamiński w Sejmie”.

Podobne zdanie ma poseł Twojego Ruchu, który wysłuchał Kamińskiego, Artur Dębski, który o rozmowach korupcyjnych Kwaśniewskich powiedział:

„Tak rozmawia przestępczośćć zorganizowana”.

Polacy nie mogą pozwolić sobie na psucie państwa od góry, na dezintegrację.

Donald Tusk powinien odtajnić przemówienie Kamińskiego.

Platforma nie pozbawiając immunitetu Kamińskiego popełniła jeden z największych błędów politycznych ostatniego czasu i może za to srogo zapłacić. Okaże się  już w najbliższych dniach.