Tag Archives: Francja

Unię Europejską rozwalają od wewnątrz takie partie jak PiS, a z zewnątrz Kreml. Władze unijne muszą przeciwdziałać

Zwykły wpis

We wrześniu Komisja Europejska zaproponowała zmianę prawa Unii Europejskiej, by umożliwić nakładanie sankcji na partie za bezprawne wykorzystywanie danych wyborców w celu wpływania na wyniki wyborów europejskich. KE chciała też, by państwa członkowskie chroniły się przed zewnętrznymi manipulacjami. Jean-Claude Juncker w swoim wystąpieniu na temat stanu UE, zaapelował do członków wspólnoty o zwiększenie przejrzystości internetowych reklam politycznych, a także by zwalczały kampanie dezinformacyjne. Wszystko to ma na celu ochronę przyszłorocznych wyborów do Parlamentu Europejskiego.

UE z niepokojem obserwowała doniesienia ze Stanów Zjednoczonych o rosyjskich działaniach nakierowanych na wpływanie na wynik wyborów wyborów prezydenckich w 2016 roku. Rosji zarzucono manipulowanie wynikami wyborów i referendów na Starym Kontynencie m.in. we Francji, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii. Frans Timmermans podkreślał – Nie możemy być naiwni: istnieją siły, które chcą zakłócić wybory do Parlamentu Europejskiego i dysponują w tym celu wyrafinowanymi narzędziami. Z tego właśnie powodu musimy jak najszybciej podjąć wspólne działania, by zwiększyć naszą odporność na te zagrożenia dla demokracji” – mówił we wrześniu wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej.

Cztery dni temu Unia Europejska fizycznie rozpoczęła walkę przeciwko rosyjskiej dezinformacji – “Byliśmy świadkami prób ingerowania w wybory i referenda, a dowody wskazują na to, że głównym źródłem tych kampanii była Rosja” – mówił kilka dni temu Andrus Ansip, prezentując plan zwalczania dezinformacji w Europie. Plan obejmuje utworzenie systemu szybkiego ostrzegania, mającego na celu rozpoznawanie kampanii dezinformacyjnych. Delegatury UE w krajach objętych polityką sąsiedztwa zostaną wzmocnione wyspecjalizowanymi pracownikami i narzędziami do analizy danych.

Został zwiększony budżet przeznaczony na wykrywanie “fake news” z 1,69 miliona funtów do 4,4 milionów. W planie są także ukierunkowane kampanie uświadamiające i promowanie umiejętności korzystania z mediów społecznościowych poprzez specjalne programy. To wszystko będzie wsparte zespołami niezależnych naukowców oraz podmiotami weryfikującymi fakty. Głównym założeniem jest budowa zdolności, umożliwiającej wykrywanie kampanii dezinformacyjnych.

Dzisiaj Onet opisuje dane zebrane przez organizację Alliance for Securing Democracy, na temat 600 kont na Twitterze promujących poglądy Kremla i zaangażowanych w protest “żółtych kamizelek” na ulicach Francji. Jako przykład “fake news” podawane jest wideo udostępniane na francuskich platformach społecznościowych, opisujące rzekomą odmowę wykonywania przez policję obowiązków w jednym z miast – “Niektórzy oficerowie na krótko zdejmowali z głów hełmy, ale tylko po to, by porozmawiać z protestującymi, a nie – jak sugerowano – by odmówić wykonywania obowiązków”. Film z fałszywą narracją został powielony przez Sputnik i Russia Today.

Dwa tygodnie temu w Polsce również mogliśmy odczuć, jak wygląda ingerencja dezinformacyjna Rosji w Polsce. W szczycie kryzysu rosyjsko – ukraińskiego do mieszkańców przygranicznych gmin w województwie podkarpackim, został wysłany fałszywy SMS o obowiązkowym stawieniu się w urzędach gmin, w związku z wydarzeniami na Morzu Azowskim.

Depresja plemnika

Jak Ziobro pomaga przestępcom – więcej >>>

Ktoś w PiS wymyślił, że trzeba czymś „przykryć” aferę KNF. I przykrył ją tak, że PiS będzie mieć teraz same kłopoty. Ciekawe, czy Kaczyński zaaprobował plan tej prowokacji, czy była to samodzielna inicjatywa Ziobry.

W 2007 roku, podczas kampanii wyborczej do parlamentu, wystąpił na konferencji prasowej ówczesny szef CBA Mariusz Kamiński, przedstawiając informacje o zatrzymaniu posłanki PO Beaty Sawickiej. „Polacy powinni wiedzieć, na kogo głosować” – mówił. I Polacy zagłosowali przeciwko PiS. Prowokacja przeciwko Sawickiej była widoczna gołym okiem. To, że posłanka uległa pokusie i wpadła w sidła zastawione przez CBA, nie świadczył o niej dobrze, ale bardziej szokujące było angażowanie tajnych służb do kampanii wyborczej, a słowa Kamińskiego to potwierdzały. Okazało się, że wyborcy są inteligentniejsi, niż sądzili działacze PiS.

Błąd Kamińskiego powtórzyli w ostatnich dniach prokuratorzy kierowani przez Ziobrę. Tyle że zrobili to jeszcze prymitywniej, sięgając po podlejsze chwyty.

Pomysł był…

View original post 2 354 słowa więcej

Agata Duda może nauczyć się od prezydentowej Francji, wspaniałej Brigitte

Zwykły wpis

Można tylko do Agaty Kornhauser-Dudy apelować. Spójrz na Brigitte Macron, żonę prezydenta Francji.

Agato, pochodzisz z najlepszego domu, a nie z gminu Dudów. Zdobądź się na odgwagę, nie bądź w cieniu swego męża złamasa Andrzeja Dudy, Adriana.

Wielkość jest w tobie, masz to Agato po swoim ojcu, wybitnym poecie, Julianie Kornhauserze.

Nie apeluję, abyś kopnęła w cztery litery Adriana, bądź sobą. Sobą.

Francuzi mają wspaniałą prezydentową, czy my nie możemy także mieć, choć prezydenta mamy do kitu?

Waszczykowskiego figura mogłaby zawisnąć w Sevres jako poroże

Zwykły wpis

We Francji znajduje się Międzynarodowe Biuro Wag i Miar w słynnym Sevres.

Nie mają tam wzorca dyplomatołka, a idealnie nadaje się do tego niejaki Witold Waszczykowski. Jako że pisowcy lubią poroża (Jan Szyszko ma tego wypas w swojej stodole w Tucznie), to wystarczy zrobić figurę woskową z Waszczykowskiego.

Europejczycy mogliby poznać wzorzec dyplomatołka. W Sevres wisiałby jako poroże dyplomatołek Waszczykowski.

Po wyborze prezydenta Francji Emmanuela Macrona poroże Waszczykowski powiedziało, że jeżeli:

odejdzie już prezydent Francji od retoryki wyborczej, która – rozumiem – była na użytek wewnętrzny i niesłusznie w tej retoryce wewnętrznej posługiwał się przykładami polskimi”.

Dyplomatołki gadają więc takie oto bzdury na poziomie poroża. Waszczykowski, zaiwaniaj do biblioteki i dowiedz się, co to takiego demokracja. Sporo ci zostało do poznania w tej dziedzinie wiedzy. I tak nie zdążysz przed końcem swego żywota wzorca z Sevres, ale jako poroże nie będziesz kompromitował Polski.

Macron to najlepszy wybór dla Unii Europejskiej, niekoniecznie dla pisowskiej Polski

Zwykły wpis

Z punktu widzenia Unii Europejskiej wybór Emmanuela Macrona na prezydenta Francji jest najbardziej pożądany. Ale tak nie jest z punktu oceny pisowskiej Polski, a póki co PiS rządzi w kraju.

Unia będzie sie integrowała, bo taki jest wymóg czasu i nowoczesności. Francuzi wybrali turboładowanie – młodzi Francuzi, bo ich widzieliśmy świętujących przed Luwrem.

Polska pisowska nie jest w stanie podjąć wyzwań, jakie stoją przed tak integrującą się Unią. Nie jest w stanie przyjąć euro, nie jest w stanie zrezygnować z prerogatyw części władzy, możliwe że Unia przyjmie jakąś konstytucją dla UE pierwszej prędkości, jakiś wspólny rząd i wspólny budżet, który nie uwzględni takich maruderów, jak Polska pisowska.

Jeżeli PiS trwałby dalej u władzy, to będzie tak jakbyśmy wypadli z UE, następcy będą zmuszeni negocjować coś w rodzaju wejścia do Unii pierwszej prędkości.

Polacy wybierając PiS, wybrali marginalizację Polski, niszczenie ojczyzny. Albo jako wspólnota się opamiętamy i przegonimy skansen kaczystowski, albo znowu wpadniemy w znane nam tryby geopolityczne i będziemy się żegnać z niepodległością w dłuższej perspektywie.

Wybór Macrona jest wspaniały, populizm został zatrzymany, a my znaleźliśmy się w sytuacji pacjenta z ręką w nocniku.

Tym nocnikiem jest PiS.

Nawet taki szczegół Beaty Szydło deprecjopnują ją jako premiera, nadaje się co najwyżej na wójta Brzeszcz, skąd pochodzi.

Oto zaprosiła prezydenta Francji do Polski. Nazwać Szydło głupią to nic nie powiedzieć, bo ta kobietka nie zna nawet protokołu dyplomatycznego, ma wokół siebie tylko trolli, a przy tym wypowiedź Waszczykowskiego o świeceniu oczami pokazuje, że rządzą w kraju jakieś niedobitki z Wariatkowa.

Duda ma kłopot z głową

Zwykły wpis

Andrzej Duda ma poważny kłopot… z głową. PiS go wypuścił z referendum konstytucyjnym. Jak ktoś, kto łamie konstytucję, może proponować referendum ws. nowej konstytucji?

Kłopot z głową Dudy dotyczy tego, iż wygaduje takie oto brednie:

„Jeśli Emmanuel Macron wygra wybory prezydenckie we Francji, to będzie musiał zacząć pracować nad tym, aby Polska odzyskała zaufanie do niego i do Francji”.

Logicznie:

zaufanie będzie musiała odzyskać Komisja Wenecka do Polski i Dudy,

zaufanie będzie musiała odzyskać Komisja Europejska (Juncker i Timmermans) do Polski i Dudy,

zaufanie będzie musiał odzyskać Parlament Europejski.

Itd. Powinienem napisać: zaufanie odzyskać do PiS i Dudy.

Co Duda ćpa, łyka, dlaczego skacze na główkę do basenu bez wody, itd?

W ten sposób Duda został wypuszczony przez PiS (a dokładnie przez Jarosława Kaczyńskiego), aby wykluczyć Polskę z Unii Europejskiej.

Wszak po takich bredniach państwa unijnego będą musieli się pozbyć chorego człowieka Europy – Polski, bo ta ma chorych polityków: takich jak Duda.

To jest akt wykluczenia się z Unii Europejskiej, to nam funduje ta władza PiS.

Ludzie Kaczyńskiego nic nie znaczą, ale mataczą

Zwykły wpis

Ludzie Kaczyńskiego nic nie znaczą w Europie. Nie tylko zdegradowali siebie, ale zdegradowali Polskę.

Pisze o tym Jan Hartman.

Za parę dni Emmanuel Macron zostanie prezydentem Francji. Młody, dynamiczny, z bezwzględną konsekwencją zmierzający do obranego celu. Gdy coś zapowie, pewnie to zrobi. A co zapowiedział w sprawie Polski, to wszyscy słyszeliśmy. W ciągu trzech miesięcy zamierza doprowadzić do nałożenia na Polskę sankcji za nieuczciwe metody przyciągania inwestycji oraz łamanie „wszystkich zasad Unii”.

(…)

Mówiąc o sankcjach, Macron ma zapewne na myśli obcinanie dotacji w tych częściach, które podlegają bieżącemu zatwierdzaniu w ramach perspektywy budżetowej. Nie byłyby to działania w pełni formalne, ale skuteczne. Mogą one pozbawić Polskę nawet kilku miliardów euro do 2020 roku, nie mówiąc już o tym, że następnych pieniędzy prawie nie będzie.

(…)

Zobaczymy, jak to będzie w szczegółach, ale w każdym razie żarty się skończyły. Jeśli do tego jesienią kanclerzem Niemiec zostanie Martin Schultz, co jest dziś wysoce prawdopodobne, to będzie już po nas, to znaczy po Polsce pisowskiej w Unii Europejskiej. Schultz nie ma najmniejszej ochoty dalej tolerować hucpiarstwa, egoizmu i autorytaryzmu rządu w Warszawie.

(…)

Kaczyński dąży do uwolnienia się z unijnych więzów i sytuacja, w której jesteśmy w Unii tylko jedną nogą, z pewnością mu się podoba. Byleby tylko płynęły pieniądze, a ludzie mogli nadal pracować za granicą. Tak dobrze jednak nie będzie. W ślad za izolacją pójdą nadzwyczajne regulacje, które tę izolację przypieczętują. Nie będą one dotyczyć samej tylko Polski i Węgier, lecz zapewne krajów spoza strefy euro. Nie będzie już tak łatwo z tą pracą i działalnością gospodarczą na Zachodzie. Kto wie, czy pod byle pretekstem nie powróci granica na Odrze. W każdym razie sielanka skończyła się nieodwołalnie.

Oczywiście Kaczyński i jego propagandyści będą się starali wykorzystać reakcje Zachodu na demontaż demokracji w Polsce do pobudzenia nastrojów antyeuropejskich. W gomułkowskiej retoryce tego reżimu i jego wyborców jest jeszcze sporo miejsca na „zgniły Zachód”. Jednakże ogromna większość Polaków zareaguje autentycznym niepokojem na utratę więzi z zachodnią Europą. Korzyści z „bycia na Zachodzie” odnoszą wszyscy, także ci biedni i niewykształceni, do których adresowana jest nacjonalistyczna i ksenofobiczna narracja PiS. Gdy przyjedzie co do czego, odwrócą się od Kaczyńskiego i jego ludzi. Za 500 zł można zrezygnować z demokracji, ale nie z możliwości swobodnego jeżdżenia na Zachód i zarabiania tam.

Co więcej, gdy zacznie się czas kary, zapowiadany przez Macrona, jedynym człowiekiem, który może wpłynąć na złagodzenie wyroku na Polskę, będzie Donald Tusk. Ludzie Kaczyńskiego nic już w Europie nie znaczą i nikt nie będzie ich słuchał. Tylko Tusk może coś zrobić. I oczywiście zrobi, wzmacniając tym swoją pozycję męża stanu, powracającego do Polski, by stoczyć ostatni bój z Kaczyńskim i zrobić w kraju porządek. Sądzę, że Macron właśnie uruchomił scenariusz, który wprawdzie jest bardzo dotkliwy dla nas wszystkich, to jednakże nieodparcie destrukcyjny dla reżimu Jarosława Kaczyńskiego.

Polskę degradują tacy ludzie, jak owa nieszczęsna konsul honorowa w USA Maria Szonert-Binienda, żona „eksperta” Macierewicza Wiesława Biniendy, o której Donald Tusk dosadnie powiedział:

„W głowie się nie mieści, że ktoś taki może być konsulem, i to jeszcze honorowym”.

Szonert-Binienda wpadła na „genialny” pomysł, aby winę zrzucić na hakerów. To nie jej wpisy na FB, gdzie Tuska ubrała w mundur SS. Ależ krętactwo.

Agnieszka Gozdyra przytomnie pyta: „Pani sama się zhakowała?”

Dziennikarka Polsatu przypomina, jak dzień wcześniej niezhakowana Szonert tłumaczyła, że te wpisy na FB są prywatne.

Tacy to są ludzie Kaczyńskiego – zakłamani, mataczący i opluwający wybitnych rodaków.

Pawłowicz, jak Kaczyński, uważa, że sondaż został sfałszowany. Zabijanie Polski przez PiS

Zwykły wpis

Drugi sondaż, wg którego Platforma Obywatelska cieszy się większym zaufaniem Polaków niż PiS.

A Krystyna Pawłowicz zwyczajem pisowskim, którego wykładnię daje prezes Kaczyński, twierdzi, że sondaż został sfałszowany.

– Jestem przekonana, że sondaże są fałszowane – stwierdziła Pawłowicz w TV Republika.

I znowu wina Tuska oraz Unii Europejskiej, której flagę swego czasu nazwała szmatą.

– PO popisuje się tylko Tuskiem, a wynik „27:1″ jest wynikiem ciężkiej patologii w Unii. To „27:1″ to dowód przemocy innych krajów nad jednym – wskazała Pawłowicz, dodając, że największa partia opozycyjna straszy Polaków odbieraniem świadczenia „500 plus” i podnoszeniem wieku emerytalnego, wobec czego „Polacy nie mają ich za co docenić”.– To prowokacja, sondaże były sfałszowane. Wmawianie ludziom, że PiS robi coś złego, plakaty, ulotki, miały przygotować ludzi na jakiś przewrót. To wszystko śmierdzi na odległość.

Coś się szykuje, bo znowu wmówią, że opozycja szykuje przewrót. Jak to mówi Kaczyński: – Pucz.

Trafnie określa pisowską ignorancję dziennikarz „Rzeczpospolitej” Jacek Nizinkiewicz. PiS przegrywa – fałszerstwo, wygrywa – wola suwerena.

„The Economist” po wyborach we Francji przewiduje dalszą marginalizację Polski pisowskiej.

„Polska odsunęła się od Niemiec i Francji, rzekoma wspólnota interesów z Wlk. Brytanią została przerwana przez Brexit. Nawet Czechy i Słowacja są skłonne wpaść w ramiona Niemiec, niż zacieśniać więzy z Kaczyńskim i Orbanem w ramach Grupy Wyszechradzkiej” – piszą w tygodniku, mamy do czynienia z „narastającym dyplomatycznym dryfem”. „Agenda krajowa jest bardziej agresywna niż kiedykolwiek, świadczą o tym liczne reformy PiS” – napisano dalej w komentarzu.

„Wygrana Macrona we Francji może wzmocnić sojusz niemiecko-francuski i pogłębić proces integracyjny strefy euro, w której nie ma Polski i Węgier (świeża energia może przenieść się na takie obszary jak obrona i prawo azylowe). To może doprowadzić do głębszego podziału na twardy rdzeń UE i peryferia kontynentu. Merkel nie jest chętna, by opuścić Polaków, ale Macron może mieć mniej cierpliwości dla nieliberalnych decyzji na wschodzie UE i przekonać innych członków UE do jego racji. Polska nie opuści UE, ale niektórzy w UE coraz bardziej chcą porzucić Polskę” – konkludują w „The Economist”.

Zabijanie Polski przez PiS trwa w najlepsze.