Tag Archives: David Cameron

Kaczyńskiego sznyt niebywały, niesłychany

Zwykły wpis

kaczyńskiPo

Pisowski sznyt – wypłakać się w rękaw obcego polityka. Andrzej Duda wypłakał się przy prezydencie Niemiec. Teraz Jarosław Kaczyński zaszlochał w rekaw premiera Wielkiej Brytanii Davida Camerona.

„Niesłychana uzurpacja…”, „niebywały atak…”, „bzdurne opowieści”.

Acz znając Kaczyńskiego należy wątpić, czy wie, co mówi. Demokracja brytyjska ma swoją specyfikę, do bólu przestrzega się prawo. Do bólu. Choć nie mają konstytucji.

Dziwne, prawda? Kaczyński za pomocą swoich pacynek skopał Konstytucję RP i strażnika jej: Trybunał Konstytucyjny. A nasz prezydent jest, jaki jest! Podpisze wszystko, co podsunie Kaczyński.

No i ten język Kaczyńskiego. Nie piszę o jego dykcji, ale o „niebywałe”, „niesłychane”. Koturn. A takiego używają tylko ludzie mali.

Naprawdę, nie jest to język polski. Nikt w kraju tak nie mówi, nie przekonuje. Nigdy takiego języka nie używali najwięksi nasi politycy, z Piłsudskim na czele, acz marszałek miał wybitnie barwny język, ale dlatego, że znał naszą poezję, a Słowackiego na pamięć.

Co jest z tym Kaczyńskim? Przeciętniak, który pluje na Polaków słowami o gestapo i najgorszym sorcie. Niewiele ma wkładu w odzyskanie suwerenności, przeciętny życiorys w PRL.

Co jest?

Nie jest stwierdzeniem na wyrost, że z nas się śmieją. Z powodu takich polityków, jak Kaczyński. Wyobrażam sobie, co Cameron pomyślał o tym naszym geniuszu z Żoliborza.

Więcej >>>

Tusk: Cameron stygmatyzuje Polaków

Zwykły wpis

David Cameron spowodował poruszenie w polskim narodzie – oczywiście, narodzie polityków. Acz premier Wielkiej Brytanii informując o tym, do czego będzie dążył, wcale nie musi tego zrealizować, gdyż politycy tak mają. Wrzucają do przestrzeni publicznej hasła, które czemuś mają służyć.

Cameron powiedział o zabraniu zasiłku na dzieci dla rodzin imigrantów, których pociechy pozostały w krajach ojczystych. Dotyczy to w głównej mierze Polaków stanowiących 2/3 tych, którzy pobierają tę formę pomocy.

Uderza w nich? Tak. Ale – dają, to biorą. Nie będą dawali, pozostaną w Wielkiej Brytanii, bo tam ciekawsze perspektywy i cywilizacja, u nas wiele spraw jeszcze na drzewie, a politycy do rozmów między sobą najchętniej używają maczug.

Kraj mamy jeszcze w wielu aspektach jaskiniowy. W każdym razie takim jest postrzegany przez naszą emigrację.

Do Jarosława Kaczyńskiego zaapelował Janusz Piechociński, aby jego klub w Parlamencie Europejskim wystąpił z frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, w którym także jest partia Camerona.

Na Twitterze w języku polskim i angielskim szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski napisał: „Jeśli Polak jest brytyjskim podatnikiem to chyba z prawem do ulg i przywilejów? Zresztą, Rodacy, wracajcie”.

A Jarosław Kaczyński napisał list do Camerona, aby wytłumaczył, co to znaczy, że Polaków nie lubi i ciupasem ich chce pozbawić finansowania na dzieci, gdy u nas dzietność jest kiepska.

Prezes PiS wysłał list, więc od razu pomyślałem o innym znacznie głośniejszym Kaczyńskim, Theodore Kaczynskim, znanym szerzej jako Unabomber, który w USA wysłał listy, a w nich środki wybuchające.

Jak Downing Street 10 wyleci w powietrze, znaczy prezes (rozpierducha) bomber nr 1 dochodzi patriotycznych racji.

Najwięcej oleju w głowie zachował z naszej klasy politycznej Donald Tusk. Na Kaczyńskiego monity do Camerona i proponowane przez Piechocińskiego wyjście PiS z frakcji konserwatywnej machnął ręką, podsumował:

– To nie pierwszy przypadek, gdy PiS w europarlamencie zajmuje stanowisko wbrew polskim interesom.

Kaczyński po prostu zwali na Tuska, że on i jego dyplomacja nie potrafią powstrzymać Camerona. Wina Tuska.

Tusk jednak zapowiedział, że porozmawia z Cameronem, bo to stygmatyzuje Polaków. Wielka Brytania i Polska są w UE, gdziekolwiek przebywa część rodzina, przebywa jakby w jednym państwie europejskim. I zapowiedź Camerona jest wbrew prawu europejskiemu.

Ale politycy pieprzą po to, aby dotrzeć do wyborców. Nie liczy się, jaki to ma sens. Grunt, aby głosowali na nich.

Więcej na ten temat pod tym linkiem>>>

Apelować do PiS? Odpowiedź zawarta jest w tym oto rysunku: