Tag Archives: Bogdan Święczkowski

Wojna mafijna w PiS

Zwykły wpis

W najbliższym czasie, światło ujrzą zupełnie dotąd nieznane afery PiS. Już Marian się o to postara, bo, jak powiedział jeden z towarzyszy: Marian na ataki na dzieci, reaguje jak raniony dzik. Szykujcie popcorn!

Więcej o Banasiu >>>

Zatrzymany został syn Banasia, Jakub.

A więc mamy do czynienia z porachunkami mafijnymi.

O zatrzymaniu syna Banasia tutaj >>>

Banaś nie pozostaje dłużny i kontratakuje.

NIK rozpoczął właśnie kontrolę w Prokuraturze Krajowej. Informację tę potwierdził już Onetowi szef Departamentu Porządku i Bezpieczeństwa Wewnętrznego NIK, Marek Bieńkowski.

Przypomnijmy, że Marek Bieńkowski jest autorem słynnego opublikowanego w grudniu raportu Najwyższej Izby Kontroli dot. programu “Praca dla więźniów”. Wynikało z niego, że wykryte zostały liczne nieprawidłowości w finansowaniu inwestycji i remontów realizowanych ze środków publicznych. W związku z tym NIK podjął nawet decyzję o skierowaniu 16 zawiadomień do prokuratury. Dodatkowo rozpoczęto ogólnopolską kontrolę, która objęła Ministerstwo Sprawiedliwości, Centralny Zarząd Służby Więziennej i siedem innych jednostek. Miała ona potrwać do końca stycznia 2020 r.

NIK kontratakuje

Wiadomość zbiegła się z zaskakującym newsem dot. tego, że dziś prowadzone są rewizje w mieszkaniach Mariana Banasia w Warszawie i w Krakowie oraz mieszkaniu jego córki w Krakowie. Jak podają media, jest to związane ze śledztwem dot. oświadczeń majątkowych szefa NIK.

Rzekomo też Jakub Banaś, syn szefa Najwyższej Izby Kontroli, został zatrzymany przez CBA.

Na reakcje Żelaznego Mariana nie trzeba było długo czekać. Oczywiście rozpoczęcie akurat  teraz kontroli NIK-u w Prokuratorze Krajowej może być przypadkiem. Tyle że to zaskakujący i dość dziwny przypadek.

Tym bardziej, że już wcześniej Banaś puszczał obozowi władzy sygnały, by z nim nie zadzierać. Izba informowała np. ostatnio, że jedynie mniej niż 1 proc. majątku pochodzącego z przestępstw udało się zabezpieczyć służbom w latach 2014-2018. Miał to być kolejny cios w mit „dobrej zmiany”.

NIK szacuje, że przebadanym przez niego okresie 2014-2018 dochody z przestępstw wyniosły w Polsce 340,4 mld zł, z czego służbom udało się zabezpieczyć jedynie 2,7 mld zł, czyli zaledwie 0,8 proc. Przy czym jest to wartość majątku zabezpieczonego, a nie skonfiskowanego. Informacji na temat ostatecznie odzyskanego mienia Minister Sprawiedliwości nie przedstawił.

Zemsta

PiS chce zapewne zmusić Banasia do dymisji po tym, jak na jaw wyszły nieprawidłowości dot. jego oświadczeń majątkowych. Partia chciała się go pozbyć poprzez zmianę stosownej ustawy. Krok taki uznano jednak za zbyt radykalny. Jak widać, władza sięga teraz po coraz ostrzejsze kroki.

Ostatnio papierowe wydanie „Wprost” sugerowało też, że sam Jarosław Kaczyński – mimo tego, że temu zaprzeczano – miał wiedzieć o tym, że Banaś nie jest krystaliczną postacią, a więc nie powinien być szefem NIK-u. Mimo ostrzeżeń samego Mariusza Kamińskiego prezes zignorował te informacje.

Na ostatnie doniesienia zareagował już Twitter. Możliwe, że 19 luty 2020 r. przejdzie do historii jako jeden z najważniejszych dni w historii polskiej polityki.

Kmicic z chesterfieldem

Polska nie tylko została zdegradowana w Unii Europejskiej, ale stała się śmiesznym groteskowym państwem z armią, która zostałaby w pył rozniesiona, gdyby Putin rozpoczął agresję.

A Putin tylko czeka na okazję, gdy zostaniemy wypchnięci z Unii Europejskiej. PiS to najwierniejszy sojusznik Rosji, lepszy w dziele zdrady niż Targowica, która miała identyczny idiom ideowy: konserwatywny populizm w sojuszu z klerem.

„W 2018 MON dokonał renowacji ponad 15 tysięcy stalowych hełmów (wz. 67/75). Naprawiono „zabytkowe” hełmy stalowe z PRL, bo w opinii MON są tańsze w przechowaniu od nowoczesnych kompozytowych” – napisał na Twitterze senator KO Krzysztof Brejza. Dołączył odpowiedź z resortu obrony na jego wystąpienie.

Z pisma z MON wynika, że renowacji poddano 15 380 hełmów stalowych. – „Średni koszt naprawy jednego egzemplarza wynosi 70 zł” – czytamy w piśmie resortu. Jak łatwo policzyć kosztowało to 1 076 600 zł!

„Proce też są tańsze w przechowywaniu od karabinów, więc wkrótce…”; – „Czyli dowcipy o…

View original post 595 słów więcej

 

Rydzyk, święta krowa

Zwykły wpis

Ludzie skupieni wokół ojca Rydzyka mają dość ataków na swojego ulubionego księdza.  Postanowili więc powołać do życia klub obrońców jego dobrego imienia, by ścigać każdego, kto pozwoli sobie skrytykować duchownego.

Klub skupia głównie polityków PiS, którzy będą „wysłać zawiadomienia do prokuratury, a w przypadku posłów składać doniesienia do sejmowej komisji etyki, żądając kar. Bezpardonowe ataki na osobę ojca dyrektora Rydzyka spotkają się z mocną odpowiedzią”.

Na pierwszy ogień idzie posłanka Kinga Gajewska.  Skomentowała ona na Twitterze pretensje Rydzyka, że jego uczelnia otrzymuje za mało pieniędzy, pisząc „Jak parszywym trzeba być, żeby po otrzymaniu od bezdomnego Maybacha powiedzieć coś takiego. Rydzol mówi publicznie, że mu mało”, a ta wypowiedź oburzyła posłankę Pawłowicz, która postanowiła tym razem nie odpuścić. W Radiu Maryja odniosła się do sprawy, mówiąc, że „Kinga Gajewska często odnosi się w sposób niezwykle agresywny. Zawsze jest osobą przodującą w agresji wśród grupy młodszych posłów Platformy. To jest zwykła prowokatorka ze skrajnie lewicowego środowiska. Wpis był tak bezczelny, że postanowiłam skierować pismo”.

Liderem klubu obrońców jest Andrzej Jaworski, były polityk PiS, mocno związany z Rydzykiem. To on zainicjował akcję wysyłania zawiadomień o popełnieniu przestępstwa do prokuratury, gdy ojciec Rydzyk znalazł się na jednym z bilbordów PO. Na jego apel odpowiedziało 30 tysięcy ludzi i obecnie sprawą zajmuje się prokuratura w Bydgoszczy.

Jak tłumaczą obrońcy Rydzyka to nie on jest obdarowywany przez obecne władze tylko jego uczelnia, jego geotermia i jego fundacja Lux Veritatis. Skąd więc ta nagonka na księdza, który przecież nie posiada własnego majątku?

W klubie obrony Rydzyka znajdują się też Anna Sobecka, Antoni Macierewicz, Mariusz Błaszczak, Krzysztof Jurgiel (były minister rolnictwa), komentatorzy Radia Maryja, europosłanka Urszula Krupa czy Maciej Małecki, poseł PiS z Płocka.

Wydaje mi się, że teraz to prokuratura będzie miała pełne ręce roboty.

Co jeszcze utrzymuje @pisorgpl przy władzy?
A fakt, że Polska bogata jest w naiwnych głupców, którzy sprzedali swe dusze za garść srebrników wierząc ślepo w wizje PMM.

Moje drogie owieczki,korzystajcie ile możecie, bo jak to wszystko pierdolnie, to za 500+ zapałek nie kupicie.

Hairwald

Bogdan Święczkowski (Prokurator Krajowy) był gościem na antenie propisowskiej TV Trwam.

„Kontakty byłego szefa MON z najbardziej prorosyjskim kongresmenem, czyli: Dana Rohrabacher – pożyteczny przyjaciel Putina i Macierewicza?” – pod takim hasłem odbyło się szóste spotkanie posłów PO w ramach parlamentarnego zespołu śledczego, który zajmuje się niejasnymi powiązaniami byłego ministra Antoniego Macierewicza. – Kongresmen Dana Rohrabacher, nazywany przyjacielem Putina, był przeciwny wejściu Polski do NATO, był też za aneksją Krymu przez Rosję – mówi Tomasz Siemoniak. I pyta: – Dlaczego doszło do spotkania z ministrem i prezesem Kaczyńskim?

Przyjaciel Putina

Parlamentarny zespół śledczy ds. zagrożeń bezpieczeństwa państwa powołany przez klub PO od kilku miesięcy…

View original post 1 606 słów więcej

Mordor PiS i żenua Dudy

Zwykły wpis

Dziennikarz „Wyborczej” Wojciech Czuchnowski jest zastraszany i nękany przez prokuratora krajowego Bogdana Święczkowskiego, którego sylwetka jest wielce charakterystyczna dla obecnie panującego PiS.

Święczkowski dał sie poznać w pierwszej IV RP (2005-2007) – przy śmierci Barbary Blidy. Tacy amoralni ludzie bez kompetencji dzisiaj robią kariery. Czuchnowski pisał do jakiej dojdzie sytuacji, gdy prawo będzie bezprawiem, a będzie w sytuacji zależności sądów od polityków.

„Proces” Franza Kafki. Zjawiają się ciemni panowie i „ten-tego” prowadzą na rzeź.

Śmierć jak na komisariacie we Wrocławiu przy użyciu paralizatora. To jest obraz obecnej władzy. Groteska i głupkowatość, a przy tym możliwość mordu.

To jest Mordor PiS.

Groteskową stronę tej władzy z kolei pokazuje Andrzej Duda, bo inaczej nie można nazwać jego zachowania w Brukseli, gdy uniósł dwa kciuki, jakby się naćpał, dostał choroby filipińskiej, albo przesłał via media dwa zajączki Ruchadełku leśnemu. Po prostu zrobił z siebie idiotę, jakiegoś Borata niespełna rozumu.

– To ciąg dalszy upadku autorytetu naszego prezydenta – komentuje prof. Jan Zielonka. Żenada, żenua.