Tag Archives: Andrzej Halicki

Ucieczka posłów z burdelu

Zwykły wpis

Jak gromadę uczniaków – w pośpiechu uciekających na przerwę – w obawie, że a nuż „pani” jeszcze coś zarządzi – przedstawił posłów w swoim filmiku Paweł Kukiz, gdy opuszczali salę plenarną, spiesząc się do wyjścia.

Swoje „dzieło” zaprezentował na Facebooku, nie szczędząc drwin swoim kolegom.

„To co widzicie na filmiku – ten pęd posłów do wyjścia – to nie alarm bombowy. Lista obecności podpisana, skończyły się wieczorne głosowania, więc można na łeb – na szyję gnać do domu” – skomentował sytuację  lider Kukiz’15

Na nagraniu pokazał, jak nikt już nie zwraca uwagi na to, że jeden z parlamentarzystów… wciąż przemawia. Polityk wydaje się mówić do pustych foteli, bo praktycznie nikt go nie słucha.

„Projektant Sali Plenarnej (Kazimierz Skórkiewicz) okazał się być geniuszem i wizjonerem. Już w latach dwudziestych ubiegłego wieku, wymyślając kształt budynku przewidział, że za sto lat na Wiejskiej zagości cyrk” – skomentował całą sytuację Kukiz.

Było to w piątek wieczorem gdy Sejm przegłosował nowelizację ustawy o cenach prądu. Debata była długa i burzliwa, emocje duże, a posłowie z pewnością nie mogli się więc doczekać wyjścia z pracy.

Depresja plemnika

Dawno temu, w państwie zwanym PRL, opresyjne prawo skłoniło ludzi do szukania możliwości skutecznego oporu. Tak powstały rozliczne instrukcje postępowania szarego obywatela w razie konfrontacji z czerwonym państwem. Najsłynniejsza z nich, to „Obywatel a Służba Bezpieczeństwa”. Niniejsza praca jest próbą nawiązania do tamtej światłej tradycji piśmienniczej, tak jak Polska PiS jest próbą powrotu do mroków PRL.

I. Prawo stanowione i prawo ludowe

Podstawą działania sądów, prokuratury oraz rozmaitych służb policyjnych jest, jak na razie, Kodeks Postępowania Karnego. Chociaż niektóre jego zapisy wydają się uniwersalne, jednak ich rozumienie, a co za tym idzie, interpretacja, może ulegać gwałtownej ewolucji. Przykładowo: instytucja ułaskawienia przez Prezydenta do niedawna wiązała się z koniecznością prawomocnego skazania. Ułaskawić można było tylko uznanego przez sąd za winnego. Wydawało się to całkiem logiczne, jednak dziś już takie nie jest. Obecnie Prezydent może ułaskawić każdego, kto popadł w konflikt z prawem lub jest o to podejrzany. Bez czekania na wyrok…

View original post 4 037 słów więcej

 

Biereckiemu na kontach szwajcarskich należałoby zrobić kipisz, jak Kwinto Kramerowi w „Vabank 2”

Zwykły wpis

Jeszcze w środę  pan senator z pełną nonszalancją przekonywał dziennikarzy, że nie był przesłuchiwany w sprawie afery SKOK Wołomin i dodał przed kamerami TVN24, że nawet „Z przyjemnością się zjawię, bo na pewno mam wiele do powiedzenia”.

Mleko się jednak rozlało, bo  szef Prokuratury Krajowej Bogdan Święczkowski poinformował nagle, że senator PiS był wcześniej przesłuchany. Dopiero wtedy Bierecki  „uzupełnił” swoją wypowiedź. Przyznał, że do przesłuchania doszło „chyba w 2016 roku”.

„Wczoraj pytanie było, czy byłem przesłuchiwany po zatrzymaniu i przedstawieniu zarzutów kierownictwu KNF, wtedy odpowiedziałem, że nie” – tłumaczył pokrętnie dziennikarzowi TVN24. Dodał, że przesłuchanie dotyczyło „sprawy, w której zostały przedstawione zarzuty kierownictwu KNF”.

Obok wielu innych podejrzeń, to nie jedyna niekonsekwencja i niejasność w dość oszczędnej argumentacji pana senatora, dlatego Platforma Obywatelska chce odwołania go z funkcji przewodniczącego komisji budżetu i finansów.

Senator PO Leszek Czarnobaj tłumaczył podczas konferencji prasowej, że senator Bierecki to „ważny element całej afery SKOK i nie powinien piastować takiej funkcji”.

Dodatkową niechęć wobec Grzegorza Biereckiego wzbudziła jego cyniczna wypowiedź na temat napadu na byłego wiceszefa  KNF – Wojciecha Kwaśniaka. Powiedział dziennikarzom, że co prawda, nie zna przyczyn tego zdarzenia, ale „to nie jest tak, że bandyta zawsze bije tego dobrego”.

Depresja plemnika

Do fundacji „Nie lękajcie się” zgłosiły się trzy kolejne ofiary księdza Henryka Jankowskiego. – Opisują, jak ksiądz Jankowski się przy nich masturbował czy dotykał ich w miejscach intymnych – mówi prezes fundacji w rozmowie z „Super Expresem”.

Jak informuje „Super Express”, do fundacji „Nie lękajcie się” od momentu nagłośnienia sprawy prałata Jankowskiego zgłaszają się kolejne ofiary, które opisują, że w przeszłości były przez niego molestowane.

Henryk Jankowski. Kolejne zarzuty o pedofilię

Zgłoszenia od kolejnych ofiar księdza Jankowskiego przychodzą do fundacji „Nie lękajcie się” między innymi w formie listów. Nie wszystkie z ofiar chcą ujawniać swoje dane osobowe. W ostatnich dniach do „Nie lękajcie się” zgłosiło się trzech mężczyzn z Gdańska, Anglii i Niemiec, którzy opisują, że byli przez niego molestowani.

– To trzech dorosłych mężczyzn, którzy na przełomie lat 80. i 90. mieli po kilkanaście lat – mówi prezes fundacji „Nie lękajcie się” Marek Lisiński w rozmowie z „Super Expressem”.

Jak dodaje…

View original post 1 251 słów więcej

Pisowskie szemrane towarzystwo ma tyle za paznokciami, ile niejedna mafia

Zwykły wpis

PO: Jaki ukrywa powiązania polityków PiS z aferą reprywatyzacyjną

– Patryk Jaki, który jest kandydatem PiS w Warszawie, jest bardzo widoczny, jeździ środkami komunikacji, spotyka się z mieszkańcami, na różnych podwórkach, ostatnio dość aktywnie. Widać, że rozdaje jabłka, stara się spotykać i rozmawiać o problemach Warszawy, ale kompletnie nie zajmuje się tym, co powinien robić jako urzędnik. Nie zajmuje się komisją weryfikacyjną. Nie tylko nie wyjaśnia spraw związanych z bulwersującą reprywatyzacją, która miała miejsce w Warszawie i do której została powołana komisja, ale wręcz tuszuje kwestie, które stawiane są na wokandzie komisji – stwierdził Andrzej Halicki w Sejmie, na briefingu „Jaki ukrywa powiązania polityków PiS z afera reprywatyzacyjną”.

– Wielokrotnie składałem wnioski o to, żeby przesłuchać Jakuba R. Komisja ma taką możliwość. Jakub R. Chce tego przesłuchania, prokuratura też publicznie mówiła, że nie ma przeciwskazań do tego, żeby go przesłuchać przed komisją. Jednak przewodniczący komisji i członkowie z PiS-u konsekwentnie blokują możliwość tego przesłuchania – mówił Robert Kropiwnicki. – Wszystkie sprawy, które dotyczą PiS-u, a mają jakiś kontekst reprywatyzacyjny, są absolutnie zamiatane pod dywan i to dotyczy chociażby Marymonckiej 49 i rodziny Świderskich z Bielan – mówił dalej.

– PiS wyraźnie boi się tematu reprywatyzacji. Ba, szantażuje i co więcej, próbuje zastraszyć dziennikarzy i tych wszystkich, którzy przypominają związki właśnie urzędników z czasów, kiedy PiS rządziło w Warszawie, albo tych urzędników, którzy dzisiaj są ważnymi politykami, kiedy byli burmistrzami dzielnicy Śródmieście, wojewodami – stwierdził Halicki.

Prof. Osęka zanurzył się w oceanie propagandy o 19.30 (podobnie jak codziennie nieoceniony ) – i stworzył taką oto analizę. Warto.

Tak stwierdził dziś w programie „RZECZoPOLITYCE” rzecznik Sądu Najwyższego Michał Laskowski. – „Będzie to złamanie prawa z potencjalnymi jakimiś formami odpowiedzialności w przyszłości” – dodał sędzia. Namawia Andrzeja Dudę, aby wstrzymał się z wysyłaniem sędziów SN na emeryturę w myśl pisowskiej ustawy. – „Ja gorąco namawiam pana prezydenta, żeby się zastosował, żeby bronił praworządności, jakichś reguł w państwie. Jeśli wydaje sąd orzeczenie, to każdy obywatel, w tym prezydent, powinien się stosować do tego orzeczenia” – powiedział rzecznik SN.

Zapytany, jakie konsekwencje może ponieść prezydent, jeśli nie poczeka na decyzję unijnego Trybunału Sprawiedliwości, Laskowski odpowiedział, że „istnieje potencjalna odpowiedzialność przed Trybunałem Stanu”. – „My mówimy, oczywiście teoretycznie, ale jeśli przeczytać przepisy o odpowiedzialności prezydenta w Konstytucji i całe piśmiennictwo z tym związane, to jest to przypadek, który ewentualnie kwalifikuje się do takiego postępowania” – stwierdził.

Michał Laskowski po raz kolejny wyraźnie zaznaczył, że prof. Małgorzata Gersdorf jest I Prezes SN. – „Wynika to wprost z Konstytucji i nie można w drodze ustaw tej Konstytucji zmieniać. Nie można sobie w trakcie kadencji wprowadzać jakiegoś dodatkowego warunku, jakiegokolwiek. No bo jeśli tak przyjmiemy, to możemy na tej zasadzie skracać kadencje prezesowi NBP albo prezydentowi” – zauważył Laskowski.

Odniósł się także do wypowiedzi niektórych polityków PiS, którzy twierdzą, że SN może zawiesić przepisy dotyczące 500+ i zablokować wypłatę tych pieniędzy. – „Nie może i nie będzie tego nigdy robił. Nie ma takiego ryzyka, że sądy będą teraz zawieszać stosowanie najróżniejszych ustaw. Nigdy tak nie było i nie będzie” – kategorycznie stwierdził sędzia Laskowski.

Proszę państwa, oto miś. Piękną ma koszulkę dziś. Ale łapy wam nie poda, bo to podkoszulek KOD-a. Ktoś założył go dla draki. Więc zaraz trafi do paki!

Zresztą Koderom to władza łapy nie podaje z zasady. Niedawno pięknie o tym mówił sam minister Macierewicz i to na własnych urodzinach. Partia władzy może najwyżej dać im po łapach. A najlepiej od razu poucinać. Tylko jest jeden problem. Nie bardzo – otóż – wiadomo, z jakiego paragrafu.

Niby ludzi już mamy, bo dzielni policjanci wyłapali, z wielkim zaangażowaniem sił i środków, prawie wszystkich prowokatorów, zakładających pomnikom w całej Polsce koszulki z napisem „Konstytucja”. Niemniej, pomimo że reforma prokuratury udała się znakomicie, poszukiwania paragrafu, z którego można by im zacząć obcinać łapy uzbrojone w „Konstytucję”, ciągle trwają.

Toteż najwyższa już pora na inicjatywę obywatelską. Trzeba szybko znaleźć i podpowiedzieć prokuratorom pana Ziobry jakieś surowe zarzuty! No bo tak głupio jakoś wprost oskarżać nawet gorszy sort o propagowanie Konstytucji przecież.

W czasach mojej dawno minionej młodości Milicja Obywatelska miała sprawdzony patent na prowokatorów z Pomarańczowej Alternatywy – tych od krasnali. Jak już zgarnęła parę skrzatów ze Świdnickiej we Wrocławiu, to hurtem stawiała im zarzut o „zaśmiecanie ulicy”. Fakt – po kolejnych akcjach zostawały na bruku a to połamane goździki, a to porwany deficytowy papier toaletowy. No, a z czego są niektóre kodziarskie koszulki jak nie z papieru właśnie? Czyli śmiecenie będzie tu jak znalazł!

Ba, ale niektóre pomniki, w tym Pomnik Pomarańczowej Alternatywy ze Świdnickiej, zostały ubrane w koszulki tekstylne… Brzydkie, no ale za estetykę wciąż nie można nikogo ścigać, a tym bardziej skazać, co skądinąd zrozumiałe w kontekście broszek premier Szydło.

Brak uzgodnień konserwatorskich też się nie nada, bo zmiany w formie przebieranek są czasowe i nie naruszają integralności obiektów, niestety. Znaczy – „stety”, bo niczego się nie niszczy, no, ale nie da się za to posadzić nikogo na więcej niż 48 godzin.

Można by jeszcze, ewentualnie, spróbować paragrafu o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Bo to przecież środowiska narodowe mają teraz monopol na lansowanie politycznie zaangażowanej mody, w tym oficjalny strój patrioty w formie „polskiej pelerynki” w kolorze flagi, z dumnym orłem na piersi. „Twarzą” tej modowej kampanii został sam prezes Kaczyński, który wszak nie po to mókł na deszczu i okulał podczas sesji na Koźlarzu, żeby teraz Kodersi robili patriotom konkurencję podkoszulkami z Konstytucją!

W ostateczności można by też spróbować zarzutu o próbę obalenia ustroju państwa. Bo co oznacza nawiązanie do Konstytucji? A to, że upowszechnia się w ten sposób zgubny zachodni liberalizm, gwarantujący poszanowanie praw mniejszości. No a przecież, jakie prawa, skoro partia władzy zdobyła większość w demokratycznych wyborach. Chyba więc może rządzić, jak uważa, odrzucając ze wstrętem ten cały „zgniły” liberalizm z jego ochroną „zboczeńców” wszelkiej maści. W państwie „dobrej zmiany” taka Konstytucja jest nieobowiązująca i „przejściowa”. Sam pan prezydent to powiedział. W kolejnej, już rdzennie polskiej, uchwalonej po ostatecznym przepędzeniu z Sejmu całej opozycji Ustawie Zasadniczej nie będzie już żadnych wydumanych „praw” dla ekologów, wegan, cyklistów i innych „dewiantów”. Więc już teraz można spokojnie ścigać Koderów za zwalczanie wprowadzonego przez partię rządzącą ustroju, czyli „demokracji nieliberalnej”, rządzonej przez duumwirat Króla (Jezus) oraz Emerytowanego Zbawcy Narodu (Prezes).

Że prawo nie działa wstecz? A tam „nie działa”. PiS porządzi kolejną kadencję, to jeszcze się zdziwicie, za co będzie można dostać zarzuty prokuratorskie i trafić do paki.

>>>

Lech Kaczyński ubrany w Konstytucję

Zwykły wpis

Któżby pomyślał, że liczne pomniki Lecha Kaczyńskiego mogą się stać stojakiem dla antypisowskich banerów. Już raz monument przedstawiający osobę byłego prezydenta RP w Szczecinie „ubrano” w szatę z napisem „KONSTYTUCJA – Jędrek”, a teraz kolej przyszła na Białą Podlaską. Tam też nieznani sprawcy „ustroili” Lecha Kaczyńskiego, który na cokole stoi wraz z małżonką. Z ramion byłego prezydenta spływało płótno z napisem KONSTYTUCJA. Miejscowa policja, po usunięciu płótna poszukuje sprawcy.

„Policja ma pięć dni na określenie, w jakim kierunku będą prowadzone dalsze czynności” – powiedziała w rozmowie z Onetem st. asp. Barbara Salczyńska –Pyrchla, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej. Pomnik Lecha i Marii Kaczyńskich znajduje się w zasięgu kamer miejskiego monitoringu. „Nagrania zostaną zabezpieczone przez funkcjonariuszy” – zapowiedziała Salczyńska-Pyrchla.

Pomnik pary prezydenckiej stanął 21 kwietnia 2017 roku na skwerze przy Placu Wojska Polskiego w Białej Podlaskiej. Oficjalne odsłonięcie nastąpiło 2 maja i dokonał tego sam Jarosław Kaczyński. Inicjatorem budowy pomnika był senator Grzegorz Bierecki.

Halicki: Policja na zlecenie posłanek PiS zastrasza i eliminuje kandydatki na radne

Spotkaliśmy się w ostatnich dwóch, trzech tygodniach z akcją, która ma ten sam scenariusz w różnych miejscach: w Wielkopolsce, na Mazowszu, ale także Mińsk Mazowiecki, Węgrów. Ten sam artykuł, który jest podstawą do tego, by posłanki donosiły na aktywnie społecznie kobiety w związku z problemami społecznymi i uruchamiały tym samym działanie policji, która bez faktu, zdjęć z monitoringu, wyłącznie na podstawie donosów, uruchamiały postępowania o charakterze wykroczeń lub karnym. W ślad za tym następuje korespondencja z przedsądowym wezwaniem do ugody i wyeliminowania osoby z aktywności publicznej. Dotyczy to prawdopodobnych kandydatek na radne, osób, które działają publicznie, lokalnie, żeby zastraszyć, wyeliminować, złagodzić i uruchomić policję, która w tym wypadku działa na rozkaz polityczny. Biuro Interwencji Obywatelskich i nasi prawnicy każdej takiej osobie, która staje wobec takich szykan, udzieli pomocy. Nie damy się zastraszyć i panie nie dadzą się wyeliminować z polityki lokalnej” – mówił na konferencji prasowej Andrzej Halicki z PO.

Prezes wszystko wie

Zwykły wpis

Prezes wie.

Opozycjo, docieraj do Polaków, bo PiS tak oszwabi, że znajdziemy się w kajdanach, pytając: – Co to za obrączki?

– Ślubne – uzyskamy odpowiedź.