Tag Archives: Adam Szłapka

PiS ma sposób jak orżnąć w wyborach samorządowych w Warszawie

Zwykły wpis

Już 2,2 tysiące osób wpisało się w tym roku do rejestru wyborców w Warszawie – informuje „Rzeczpospolita”. To osoby, które nie są zameldowane w stolicy, ale twierdzą, że w niej mieszkają. Gazeta podaje, że kilka tygodni temu otrzymała informację o rozważanym przez jeden ze sztabów wyborczych pomyśle zwożenia do Warszawy wyborców autokarami w dniu wyborów.

By wpisać się do rejestru wyborców w danej gminie teraz wystarczy jedynie oświadczenie, że się w niej mieszka. Wniosek można przesłać drogą elektroniczną, wypełniając formularz ze strony Ministerstwa Cyfryzacji.

Informator „Rzeczpospolitej” kilka tygodni temu przekazał gazecie, że w sztabie jednego z kandydatów na prezydenta stolicy rozważany jest pomysł legalnego „pomnożenia” wyborców. Jak mówił, w dniu wyborów mieli być zwożeni do lokali wyborczych.

Jak przypomina „Rz”, „mnożenie wyborców” nie jest nowością. Przed ostatnimi wyborami w 30-metrowej kawalerce miało mieszkać 45 osób – wszyscy byli zarejestrowani jako wyborcy.

Rzecznik Praw Obywatelskich chce wiedzieć, jakimi przesłankami kierowali się rzecznicy dyscyplinarni, wzywając sędziów na przesłuchania. Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu przesłuchiwani byli sędzia Ewa Maciejewska z Łodzi, która zadała pytanie prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie niezawisłości sędziowskiej w kontekście wprowadzanych przez PiS zmian, rzecznik prasowy Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” sędzia Bartłomiej Przymusiński, sędzia Igor Tuleya z Sądu Okręgowego w Warszawie, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” sędzia Krystian Markiewicz. Monika Frąckowiak z poznańskiego sądu rejonowego wezwana została na przesłuchanie przez rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym w Poznaniu. Jej wezwanie miało związek z wystąpieniami w mediach oraz podczas manifestacji w obronie sądów. Po szczegóły przesłuchań w dwóch artykułach: „Sędzia z Łodzi, która wysłała pytanie do TSUE, przesłuchana przez rzecznika dyscyplinarnego” oraz „Sędzia Tuleya: „Trzymamy się mocno i nie zrobimy ani jednego kroku w tył”.

Zastępca RPO Stanisław Trociuk w pismach skierowanych do rzeczników dyscyplinarnych pyta też, kto podjął decyzję o wezwaniu sędziów na przesłuchania. Przypomina, że zgodnie z Prawem o ustroju sądów powszechnych, rzecznik dyscyplinarny podejmuje czynności wyjaśniające na żądanie ministra sprawiedliwości, prezesa sądu apelacyjnego lub okręgowego, kolegium sądu apelacyjnego lub okręgowego, Krajowej Rady Sądownictwa, a także z własnej inicjatywy – po wstępnym ustaleniu okoliczności koniecznych dla stwierdzenia znamion przewinienia dyscyplinarnego.

Zdaniem RPO, działania rzeczników dyscyplinarnych mogą prowadzić do wywołania efektu mrożącego, polegającego na „zniechęceniu tych oraz innych sędziów do udziału w przyszłości w debacie publicznej na temat reform ustawodawczych dotykających sądownictwa i bardziej ogólnie – problemów związanych z zapewnieniem niezależności sądów”. Rzecznik zwrócił też uwagę, że według Traktatu o funkcjonowaniu UE polscy sędziowie mają prawo zadawać pytania TSUE, jeżeli mają wątpliwości wobec danego aktu prawnego.

Schetyna o spotkaniu z Merkel: Takie spotkania są potrzebne, też pokazują, że polska polityka jest ważna dla najważniejszych polityków w Europie

– Nie spotykałem się za niczyimi plecami. Miałem otwarte spotkanie z panią kanclerz Angelą Merkel, z szefową CDU, partii siostrzanej dla Platformy Obywatelskiej, dla Polskiego Stronnictwa Ludowego. Razem jesteśmy w Europejskiej Partii Ludowej. Rozmawialiśmy o wielu rzeczach, które są dzisiaj ważne w polityce europejskiej, przede wszystkim o wyborze kandydatów przy szczycie, który będzie w Brukseli w połowie października, potem o szczycie, który będzie w Helsinkach i decyzji na temat najważniejszych funkcji w strukturach europejskich. Jak będziemy budować tę personalną, także personalną politykę Europejskiej Partii Ludowej w Unii Europejskiej. Uważam, że takie spotkania są potrzebne, też pokazują, że polska polityka jest ważna dla najważniejszych polityków w Europie – mówił Grzegorz Schetyna na konferencji prasowej.

>>>

W Olsztynie prezes spróbował zdefiniować patriotyzm, który staje przeciw literze prawa. To raczej znamy, bo dla Kaczyńskiego niepatriotyczna jest Konstytucja, zwłaszcza w tych miejscach, które nie są zgodne z jego wolą. Na Warmii i Mazurach prezes napadł na sędziów, którzy zgodnie z prawem rozstrzygali spory, co do praw własności. Na tych terenach zaszłości właścicielskie dotyczą autochtonów, którzy nie zawsze wybrali Polskę, a dzisiaj dochodzą swych praw ojcowizny.

Dotyczy to niewielkiej grupy osób, wielu autochtonów długo przebywało w Polsce po 1945 roku, niektórzy zrazili się do nas, albo zostali przepędzeni urzędniczym ostracyzmem, dzisiaj dochodzą swoich praw własności. I o tym rozstrzyga sąd.

To Kaczyńskiemu się nie podoba. Sędziowie mają stać na straży woli prezesa, a nie prawa, więc zostali oskarżeni o „nienawiść do własnej ojczyzny, własnego narodu”. A przy okazji Kaczyński na nowo wzbudza resentyment niemiecki. Warmia i Mazury to wszak dawne Prusy Wschodnie, Borussia.

Kaczyński uzyskał trzy w jednym. Wylał pomyje na sędziów, wskazał zagrożenie niemieckie, a w związku z tym unijne, bo Unia nie jest patriotyczna, gdyż przestrzega porządku prawnego.

>>>

Tydzień temu rozmawiałem z politykiem PSL, który powiedział mi, że w tych wyborach będzie mu łatwiej, bo wszystkie zakonnice z regionu (kilka filii zakonów) jadą do Warszawy rejestrować się i głosować na Jakiego.

Hairwald

Poseł Nowoczesnej Adam Szłapka po prawie dwóch miesiącach otrzymał odpowiedź na swój wniosek do Warszawskiej Prowincji Redemptorystów o udostępnienie informacji publicznej. Pisaliśmy o tym w artykule „Poseł Szłapka nie odpuszcza – dalej pyta o auta od bezdomnego dla Rydzyka”.

Redemptoryści odmówili posłowi odpowiedzi na jego pytania. – „Mamy obowiązek wynikający zarówno z prawa kanonicznego, jak i prawa powszechnie obowiązującego, strzec wszelkich danych osobowych darczyńców, którzy jako osoby prywatne mogą dokonywać darowizn ze swojego prywatnego majątku. W związku z tym Pana pytanie powinno być każdorazowo kierowane do poszczególnych osób prywatnych, które przekazują darowizny ze swojego prywatnego majątku” – napisał wicesekretarz prowincji ojciec Janusz Dołbakowski.

Brzmi to prawie jak kpina, bo trudno zadać pytanie osobie, która nie żyje. Sam Tadeusz Rydzyk, chwaląc się dwoma autami od bezdomnego pana Stanisława, ubolewał, że darczyńca umarł.

Dołbakowski w swojej odpowiedzi powołał się także na „wolność religijną”.  – „Zdaniem Prowincji należy pamiętać, iż przekazywanie darowizn może…

View original post 1 397 słów więcej

PiS-ie, całego narodu nie zamknięcie. Polska to nie więzienie. Czeka was sromotny koniec

Zwykły wpis

W dniu 28 lipca Komitet Obrony Demokracji Region Zachodniopomorski zawiesił na rzeźbie śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego koszulkę z napisem Konstytucja.

Była to forma zamanifestowania naszego przywiązania dla najważniejszych dla nas wartości, a także próba zwrócenia uwagi szerokiej opinii publicznej na fakt, że prezydent Andrzej Duda, mimo licznych protestów obywatelskich, podpisał się pod ustawą zmieniającą Sąd Najwyższy w kolejną – po Trybunale Konstytucyjnym i Krajowej Radzie Sądowniczej – atrapę. Ustawa ta bowiem jawnie łamie najwyższy akt prawny, jakim jest Konstytucja.

W sposób oczywisty nie było naszą intencją znieważanie “pomnika”, a tym bardziej samej osoby Lecha Kaczyńskiego. Przeciwnie nawet, bo pamiętamy go z wielu wypowiedzi, w których potwierdzał swój najwyższy szacunek dla Konstytucji, nawet jeśli jej artykuły mogły być niekorzystne dla jego obozu politycznego.

Wstrząsnęła nami jednak reakcja aparatu ścigania. Rozpoczęła się nagonka, dochodzenia i zastraszanie, bo tylko tak można rozumieć „paski” w TVP z informacjami o poszukiwaniu „sprawców”, jak przestępców. Okazało się, że słowo KONSTYTUCJA jest dla rządzących nie tylko wstydliwe, ale i obraźliwe, skoro zarzuca się nam, że znieważyliśmy pomnik. Oskarżenia te uważamy za absurdalne, ale rozumiemy je jako histeryczną reakcję władzy i próbę odwrócenia uwagi od faktu rozmontowania przez nią praworządności w Polsce.

Dlatego w akcie obywatelskiego sprzeciwu oraz solidarności ze ściganymi postanowiliśmy obnażyć prawdziwe intencje PiS-u i minionej nocy w wielu miastach Polski zawiesiliśmy na innych pomnikach i rzeźbach koszulki z napisem KONSTYTUCJA. Chcemy w ten sposób się przekonać, czy według PiS-owskiego aparatu władzy i przemocy słowo KONSTYTUCJA znieważa również Warszawską Syrenkę, Smoka Wawelskiego, szczecińskiego marynarza, wrocławskie krasnale, a także Agnieszkę Osiecką, Mikołaja Kopernika czy Fryderyka Chopina.

W historii wolnej Polski odbyło się już wiele akcji społecznych w których pomniki stawały się tłem do wyrażania różnych emocji społecznych, bywały też elementem wielu happeningów, a nawet kabaretów. Były na przykład dodatkowo opisywane, ubierane w szaliki, czy maski antysmogowe i nigdy wcześniej – z charakterystycznym i istotnym wyjątkiem czasów zaborów i okupacji – autorzy tych akcji nie byli ścigani przez policję i prokuraturę.

Chcesz, władzo PiS-owska, nas za to ścigać i karać? To ścigaj. Wszystkich nas nie złapiecie i kolejni z nas, milionów wolnych obywateli, będą KONSTYTUCJĄ dekorować kolejne pomniki. Władza represyjna jest złą władzą, ale władza represyjna i śmieszna, jest władzą groteskową.

Jak pisał Cyprian Kamil Norwid:
„Ogromne wojska, bitne generały,
Policje – tajne, widne i dwu-płciowe –
Przeciwko komuż tak się pojednały?
– Przeciwko kilku myślom… co nienowe!”.

Komitet Obrony Demokracji

Lider Obywateli RP Paweł Kasprzak do Brudzińskiego.

Wszyscy pamiętamy słynną wypowiedź Tadeusza Rydzyka o podarowaniu redemptoryście przez bezdomnego p. Stanisława dwóch samochodów. Zawiadomienie w sprawie niezapłacenia przez Rydzyka podatku od darowizny do prokuratury skierował poseł Nowoczesnej Adam Szłapka. Prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa, o tym w artykule „Rydzyk okłamał słuchaczy w sprawie samochodów? Prokuratura ustaliła, że czynu nie popełniono”.

Poseł Nowoczesnej jednak nie odpuszcza. – „Prokuratura odmówiła wszczęcia dochodzenia w sprawie tej darowizny, dlatego składam do redemptorystów wniosek o udostępnienie informacji publicznej. Chcę wiedzieć, kiedy – dokładnie jakiego dnia – Prowincja przyjęła darowiznę dwóch samochodów marki Volkswagen od osoby znanej jako „bezdomny pan Stanisław”, o których mówił Tadeusz Rydzyk na antenie Radia Maryja” – powiedział dziennik.pl Adam Szłapka.

Poseł Nowoczesnej domaga się wyjaśnienia, w jaki sposób oba auta były i są przez redemptorystów wykorzystywane. Chce także przekazania listy darowizn rzeczowych o wartości powyżej 5 tys. zł, które zakonnicy przyjęli na cele kultowo-apostolskie w latach 2016-2017. – „To zatrważające, że są w Polsce podmioty, które mogą przyjąć dowolny majątek i nie dość, że nie płacą żadnego podatku , to jeszcze nie muszą prowadzić żadnej dokumentacji. To niebezpieczne dla przejrzystości państwa, dla demokracji” – podsumował Szłapka.

Roman Giertych w liście rozpoczynającym się od słów „Drogi i Szanowny Panie Patryku!”, a adresowanym do Jakiego, dziwi się, że pisowski kandydat na prezydenta Warszawy chce go pozwać. Jaki faktycznie zapowiedział taki krok za rzekome przeinaczenie swojej wypowiedzi.

Zastępca Ziobry przedstawił pomysł darmowych przejazdów komunikacją dla powstańców warszawskich, a w stolicy mają do tego prawo wszystkie osoby, które ukończyły 70 lat. Powstańcy siłą rzeczy znajdują się w tej grupie, bo minęły właśnie 74 lata od wybuchu Powstania.

„Pozornie propozycja darmowej komunikacji dla Powstańców, którzy 74 lata temu wzięli udział z walce o Warszawę jest sprzeczna z darmową komunikacją dla każdego Warszawiaka powyżej 70 roku życia. Ale przecież PiS nie z takimi sprzecznościami sobie radził! Jeszcze nie czas wracać do Opola” – pisze więc Giertych w liście otwartym na Facebooku. Spieszy z dobrą radą dla Jakiego. – „Musi Pan tylko tę pozorną sprzeczność wytłumaczyć. Niech Pan powie, że pana propozycja dotyczy przede wszystkim kobiet-powstańców. A Pan jako znany gentleman kobiet o wiek przecież nie pyta”– kpi Giertych.

Ma też ironiczną propozycję dla kandydata, żeby „przeforsował najpierw w Sejmie ustawę o obniżeniu wieku sanitariuszek z Powstania, a następnie o ile Pan wygra w Warszawie, to dla nich wprowadzi się darmowe przejazdy. Jak sobie pojeżdżą trochę za pieniądze, to tym chętniej na Pana zagłosują! Genialne, co? Wychodzi Pan na gentlemana i jeszcze będą na Pana głosować. A i Naród pouczony przez Kurskiego w TVP, o tym jakim jest Pan wrażliwym na krzywdę bohaterek człowiekiem, pokocha Pana i PiS jeszcze bardziej” – napisał były wicepremier.

„To jest ukłon w stronę prezesa (zawsze dziewicy), któren to prezes lat 70 jeszcze nie ma, ale jak powszechnie wiadomo był powstańcem per procura. Teraz będzie mógł się śmignąć metrem za darmochę”; – „No cóż, jaki (he he) warszawiak taka obietnica wyborcza”; – „Szanowny Autorze listu, a może ona jest za trudny dla adresata? Musi być prosty żołnierskie przekaz”; – komentowali list Giertycha internauci.

 „Dowódca zabezpieczenia przeciwpożarowego #PolAndRock2018 Przemysław Gliński odmówił użycia wozów strażackich, by schłodzić rozgrzaną upałami publiczność. – Ludzie mdleją – mówi mi rzecznik @fundacjawosp. Gliński to kandydat PiS na burmistrza Wschowy” – napisał na Twitterze dziennikarz Onetu Marcin Wyrwał. Informacje potwierdził na Facebooku Jerzy Owsiak.

Tak jak wszędzie w Polsce, w Kostrzynie też temperatura w ciągu dnia przekracza 30 stopni. Owsiak poprosił więc lubuską straż pożarną o przysłanie swoich wozów do schłodzenia trzystutysięcznej publiczności festiwalu. – „Panie Komendancie Przemysławie Gliński! Jest Pan bezlitosny! Jest mi tak smutno, że Pana decyzja jest bezwzględna, niepodlegająca żadnej dyskusji. A częścią tej decyzji był także zakaz przyjazdu do nas Ochotników z Pana rejonu, którzy chcieli nam pomóc! Jeżeli mówimy o podwyższonym ryzyku, to Pan je właśnie stworzył! Pana ludzie, którzy tutaj są, gotowi są do pomocy”– napisał Owsiak. W poprzednich latach podobne prośby były spełniane, no ale wtedy Przemysław Gliński nie był kandydatem PiS na burmistrza.

Szef WOŚP sięgnął więc o pomoc… za granicę. – „Wynajęliśmy wóz Straży Pożarnej z Berlina. Pędzi do nas! A ja wysyłam prośby – jeżeli ktoś w Polsce dysponuje wozem strażackim, o przyjeździe którego Pan komendant nie decyduje i może pomóc młodym ludziom, którzy świetnie się bawią i których po prostu chcemy schłodzić – zapraszamy! Dostaniecie michę, nalejemy Wam paliwa do samochodu i będziemy mogli wysyłać w świat dobrą wiadomość o wspólnym tworzeniu tego Najpiękniejszego Festiwalu Świata. A Panu Komendantowi dziękujemy!” – zakończył Owsiak.

Waldemar Mystkowski pisze o decyzji Sądu Najwyższego.

Sędziowie SN sięgnęli po najgroźniejszą broń – rozum.

Siedmiu wspaniałych – takie miano dostali sędziowie Sądu Najwyższego, którzy skierowali do Trybunału Sprawiedliwości UE (TSUE) pięć pytań prejudycjalnych. Biedna – w sensie bezbronności – i zagubiona Polska na peryferiach Unii Europejskiej jest plądrowana przez hordy PiS, na czele których stoi watażka z chorym kolanem. Gołocone jest wszystko – media, spółki skarbu państwa, budżet i przede wszystkim prawo, a w jego miejsce zaprowadzane jest bezprawie.

Siedmiu wspaniałych Sądu Najwyższego sięgnęło po najgroźniejszą broń – rozum. A od tego szarańcza PiS powinna zginąć, choć jest ich multum, jak to z czernią bywa.

Tyle alegorii. O co chodzi w tych pytaniach prejudycjalnych? Przede wszystkim jest to zawieszenie przepisów o przechodzeniu sędziów w stan spoczynku. Sąd Najwyższy pyta TSUE o skrócenie kadencji I prezes SN. Czyli niezależnie od złożenia skargi przez Komisję Europejską Trybunał w Luksemburgu zajmie się sprawą prof. Małgorzaty Gersdorf.

Prawo unijne ma prymat nad prawem krajowym, tak wynika z Traktatu UE, który został podpisany w chwili, gdy Polska została członkiem UE. Jeżeli prawo unijne wchodzi w kolizję z krajowym, zastosowanie mają przepisy unijne.

I właśnie na tę ścieżkę wojenną weszło siedmiu wspaniałych Sądu Najwyższego. Jeżeli występują wątpliwości co do prawa unijnego Sąd Najwyższy może, a nawet musi, zapytać TSUE w tzw. trybie pytania prejudycjalnego, choć PiS chciałby rozwalić Sąd Najwyższy bez żadnego trybu, z którym to sposobem demolowania Polski mamy do czynienia od 2015 roku.

Siedmiu wspaniałych SN zastosowało pułapkę na PiS (w filmie o tym tytule są to sieci, w które są łapani złoczyńcy). Mianowicie TSUE nie orzeka co do prawa krajowego, tylko unijnego, a rozum, który wreszcie rozstrzela PiS wraz z ich kulawym watażką tyczy formy pytania, którego schemat zasadza się na przykładowej dialektyce: „Czy dochodzi do naruszenia prawa unijnego, gdy w kraju jest przyjęte rozwiązania takie i takie…”. I to są sieci, w które zostają złapane hordy PiS.

I jeszcze jedno bardzo ważne zastosowanie. Sąd Najwyższy mógł zawiesić stosowanie przepisów wynikających z ustawy o SN w trybie zabezpieczenia, domniemania niezgodności z prawem unijnym. TSUE wydał już taki wyrok o zabezpieczeniu, ma on sygnaturę C-432/05 w punktach od 78 do 83, którego sens zasadza się w tym, iż ochrona uprawnień wynikających z prawa unijnego mogłaby być nadmiernie utrudniona lub nawet niemożliwa.

Jaką zatem mamy sytuację? Pisowskie władze muszą się zastosować do postanowienia podjętego przez siedmiu wspaniałych Sądu Najwyższego i czekać na orzeczenie TSUE.

A na koniec – alegoria. Mamy obrazek, na którym widać złapanych w sieć specjalistów PiS od bezprawia: Piotrowicza, Muszyńskiego, Przyłębską i innych, a człowiek z kulawym kolanem coś negocjuje. No i my wieśniacy, pardon: Polanie (nazwa Polska pochodzi od pole), chwytamy za broń, jaką potrafimy władać – liczę na rozum swoich rodaków – i przepędzamy od koryta tych niszczycieli naszego dobra z takim trudem wypracowanego. Trzeci sezon demolki – musimy szarańczy PiS powiedzieć: dość.

No jak tam pętaki? Kaleta sadzi androny, kancelaria Adriana pisze pierdoły, a spocony Ast ma pewnie nieprzespaną przed sobą. Jacy wy jesteście słabi!

Czwarty, czy V rozbiór to może być ponury finał tego, co Polscy zafundowali Ojczyźnie w 2015, tego nie można wykluczyć. Na razie to napaść części narodu na resztę i próba zmuszenia go do życia w kraju urządzonego na modłę jednego dziwaka, po to by mógł rządzić do śmierci.

Plakat w dzisiejszej

Ziobro grabi sobie na przyszłość. Oj, zaliczy kraty, zaliczy, koleś beknie

Zwykły wpis

Bezprawie PiS jest instalowane w kraju metodami bezprawnymi. To oczywiste.

Wielce prawdopodobne, że ustawa o Sądzie Najwyższym była pisana w ministerstwie sprawiedliwości, a nie przez posłów PiS.

A projekt został zgłoszony jako poselski, który nie wymaga konsultacji. To tylko jedna z twarzy bezprawia PiS.

Posłowie Nowoczesnej Adam Szłapka i Kamila Gasiuk-Pihowicz złożyli w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury. Skutek może być mizerny, bo prokuratorem generalnym jest minister spraweidliwości.

Przecież Ziobro nie będzie siebie ścigał, ani siebie nie zamknie.

Ale na przyszłość mamy kolejny trop, aby kolesia posadzić, bo jego miejsce jest na pryczy w godnym więzieniu o zaostrzonym rygorze. Rządzą nami takie kolesie.