Kaczyńskiego ulubiona forma debaty – plucie

Zwykły wpis

Samorządy uważajcie! PiS idzie po Was!

Jarosław Kaczyński bardzo aktywnie uczestniczy w kampanii samorządowej. W niedzielę wziął udział w konwencji PiS w Opolu. Cel jego podróży po Polsce jest jeden. Przekonać ludzi do swojej partii, co da mu wygraną w wyborach samorządowych, potem parlamentarnych i wreszcie europarlamentarnych. Jednak, by tak się stało prezes musi sięgnąć do sprawdzonych już metod, czyli obrażania, zastraszania, budowania fałszywego obrazu rzeczywistości, w którym główną rolę odgrywają bliżej niesprecyzowani „ci”, pasożytujący na Polsce, a promowani przez inne partie (patrz – PO)

Stąd te słowa, wskazujące na podział obywateli na kliki i nadzwyczajne kasty. Prezes podkreśla, że wciąż są grupy uprzywilejowane „z własnego nadania na różnym poziomie i są ci ludzie zwykli, bez szans”.

PiS zmienia Polskę na lepszą, więc Jarosław Kaczyński ma świadomość, że on i jego partia będą coraz mocniej atakowani przez przeciwników politycznych.

Nie na rękę im „dobra zmiana”, bo „są mocno osadzeni w tych różnych układach i układzikach, a często bronią ich wprost. Często mówią, że właściwie powinny być elity, które są poza prawem”.

Odniósł się również do reformy sądownictwa, przekonując, że jest ona niezbędna właśnie w takiej formie, jak robi to PiS, gdyż sędziowie z układów, bronią i uniewinniają osoby, z tymże układem związane, mimo że są one złapane na gorącym uczynku.

Widać, że prezes Kaczyński jest w dobrej formie. Widać, że świetnie wie, z czym uderzyć do wyborców, czym przekonać ich do swojej partii. Populizm na najwyższym poziomie. Pomogło mu to już bardzo w wyborach parlamentarnych sprzed trzech lat, czy i tym razem się uda? Człowiek ma coś takiego w sobie, że lubi się bać, szukać wroga, czuć się niedocenionym. Jarosław Kaczyński tym właśnie rozgrywa i trzeba przyznać, nieźle mu idzie.

Nowy rzecznik Dudy pomówił i obraził wielu dziennikarzy. Dziś by czegoś takiego nie napisał, ale dziennikarzy i ich rodzin nie przeprosi i niczego nie żałuje. Nie ma to, jak na starcie samemu rzucać sobie kłody pod nogi.

Hairwald

Właściwe określenie Mateusza Morawieckiego – nijaki, brak osobowości, składający się z samych frazesów.

Polski Kościół – duchowni i wierni – zamiast powiedzieć wprost: „tak, dzieci doznawały i doznają krzywd ze strony księży”, a następnie wziąć się na poważnie za żmudne wyjaśnianie każdej sprawy, woli krzyczeć „to nie my, to homoseksualiści”. To podłość, już nie tylko względem ofiar, ale również niesprawiedliwie oskarżanych.

Wizyta papieża Franciszka w Irlandii przebiegała w cieniu skandali pedofilskich w Kościele Katolickim. Krótko przed nią światło dzienne ujrzał raport komisji, która badała przypadki molestowania w Pensylwanii, przypominano też Boston, czyli historię dziennikarskiego śledztwa, które ujawniło liczne przypadki molestowania i tuszowania pedofilii. A przecież sama Irlandia to najlepszy przykład tego, jak przez lata zamiatano pod dywan piekło, które swoim ofiarom zgotowali księża. To już nie było „tylko” molestowanie. W katolickich szkołach dzieci były niewolnikami – bite, gwałcone i głodzone. Raporty, które rządowe komisje publikowały w latach 2005-2011 nadal bardzo…

View original post 3 909 słów więcej

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s