Do Dudy: To ostatnia chwila dla demokracji i dla pana

Zwykły wpis

Niebawem w senacie odbędzie się głosowanie nad ustawami o KRS i SN. Pod Pałacem Prezydenckim ponownie zbierają się ludzie ze łzami w oczach, pokładający nadzieję w prezydenckim wecie.

– Nie może się pan nawet tłumaczyć ignorancją, bo pan świetnie wie, co robi, jest pan doktorem prawa. Pański podpis pod tymi ustawami będzie przestępstwem kwalifikowanym i działaniem z premedytacją

– zwraca się do prezydenta Jarosław Kurski, pierwszy zastępca redaktora naczelnego ‚Gazety Wyborczej’.

Kaczyński bardziej niż czegokolwiek boi się jednego: rozwścieczonych polskich chłopów, którzy pod sejmem w Warszawie, z typową dla siebie zaciętością, będą walczyć o własne pieniądze – dopłaty unijne.

Cykl technologiczny autorytarnych rządów zostaje właśnie domknięty. Ustawy o KRS i Sądzie Najwyższym znoszą trójpodział władzy w Polsce, tym razem prezydenckiego weta nie będzie. Po co PiS-owi tyle władzy? Praktyka nie pozostawia wątpliwości: policja na ulicach staje się coraz bardziej brutalna. Jeszcze parę tygodni temu tłumaczono to Kulsonem, dzisiaj rzucanie kobiet wywleczonych z tłumu o chodnik, lub – lepiej – o krawężnik z równie wulgarnym komentarzem staje się normą. Na ustawach sądowych jeszcze nie wysechł atrament, a funkcjonariusze już poczuli się bezkarni.
Dziś jajka, jutro kamienie

PiS dawno przeszedł cienką czerwoną linię, za którą „władzy nie oddamy nigdy”. Nie oddadzą, bo już nie mogą. Skala kumoterstwa, korupcji i zwykłej grabieży na majątku państwowym jest tak wielka, że nikt nie zdecyduje się na ryzyko długoletniego więzienia.

W ciągu kolejnych miesięcy będzie narastać wzajemna przemoc. Brutalna polityka rządzących, ostentacyjne okazywanie buty rodzi gniew wielu obywateli. Ten gniew będzie rósł wraz z narastaniem autorytarnej presji. Wczoraj w kierunku rządowych limuzyn poleciały jaja, jutro polecą kamienie. Wiem, że jest to po myśli prezesa. Bo przyspiesza cały proces uzyskania pełni władzy. Zawsze się tak dzieje. Fantastyczna wymówka, zresztą już słyszeliśmy tę melodię na ostatniej miesięcznicy: „Narastające zło, brutalność naszych wrogów” wymaga nadzwyczajnych środków bezpieczeństwa itp. To przygrywka do wyprowadzenia na ulicę oddziałów prewencji uzbrojonych w tarcze i pały. Do zamieszek brakuje niewiele. To się powtarza jak zła bajka, wszędzie na świecie, tak samo. W Polsce może być tylko gorzej. Prawica zapowiada militaryzację swoich zwolenników. Łatwy dostęp do broni, także automatycznej. Strzelnice w każdej gminie. To gotowy przepis na narodową tragedię i krew na ulicach.
Kaczyński boi się chłopów pod Sejmem

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s