Adrian Duda jest już tylko memem. Tragedia kończy się w jeden sposób

Zwykły wpis

Andrzej Duda sam siebie skazał na Adriana. Trzeba bowiem pisać: Adrian i tłumaczyć, kto to jest. Spadek autorytetu prezydenta nigdy i nigdzie nie obsunął się jak za Adriana.

Duda został tylko memem – i nie wśród wyborców, ale internautów.

W czasach starożytnych takich Adrianów nazywano „Nikt”.

Lecz Adrian starał się w epoce przed „Uchem prezesa”. Ułaskawił recydywistę Kamińskiego, a nie mógł – co wykazał Sąd Najwyższy – bo nie ułaskawia się faceta z nieprawomocnym wyrokiem.

Chodziło jednak, aby kryminalista był ministrem.

I to za tego recydywistę Adrian odpowie przed Trybunałem Stanu. Dramat Aadriana trwa, właśnie mamy proces przechodzenia w gatunek tragedii, a ta zawsze kończy się jednako.

Polacy nie zasłużyli na takiego złamasa.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s