Gliński skończył z upodlaniem się

Zwykły wpis

kompromitacja-glinski

Piotr Gliński musiał sobie powiedzieć: dość upodlania się. Przez rok żył w tym dyskomforcie psychicznym, długo. Psychikę ma zdewastowaną. Ale nie współczuję mu, bo mógł dużo wcześniej krytycznie spojrzeć na Jarosława Kaczyńskiego i jego marnych ludzi.

Gliński wystarczająco zdewastował kulturę, którą niespecjalnie rozumie, jest mu obca, choć ma brata dobrego reżysera, Roberta.

Postawa Glińskiego w stosunku do organizacji obywatelskich i tak była nazbyt asekurancka, wszak to jego działka jako naukowca. Przecież wie, że w NGO’sach pracują ludzie niemal za friko i pracuja przede wszystkim fachowcy, a nie takie niedouczone osobniki, jakich wielu ministrów rządu Beaty Szydło i ich Misiewicze.

Wreszcie Gliński powiedział w „Wiadomosaciach” TVP1 to, czym w istocie są: „to jest jakiś koszmar, dom wariatów”.

Ja nazywam gadzinówką. W czasach komuny nie było aż takiej propagandy, wyjąwszy lata 1980-81, gdy „Solidarność” była wrogiem. Dzisiaj takim wrogiem dla rządzących i ich gadzinówek jest społeczeństwo obywatelskie.

Polacy nie dadzą się ujarzmić, ależ ile zostanie zdemolowane, co z takim trudem zostało wypracowane po 1989 roku.

Gliński powiedział dość upodlaniu się. Teraz czeka go najgorszy okres: ablucje z podłości własnej. Nikt go do tego nie przymuszał, najwyżej własne ambicje i jakiś idealizm – w to ostatnie nie wierzę, jeżeli ma się rozum.

Więcej >>>

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s