Prezydent i bieżnik

Zwykły wpis

Króciutko, bo zaraz cisza wyborcza.

Wojciech Sadurski ocenia realne możliwości polityczne kandydatów. Na tej podstawie twierdzi, iż wszystko skończy się na I turze dla prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Publika jednak daje się nabrać na partyjne sztafaże, wyciągnięty z rękawa prezesa Andrzej Duda to ledwie królik, który pod koniec kampanii nawet nie potrafił stanąć słupka.

Zacytuję Komorowskiego, który i tak delikatnie oceniał ersatz prezesa:

„Mam stałe poglądy. Mój konkurent je zmienia, coś kręci, kombinuje”.

No i wyszło, że Duda „wmontował papieża (JP II) w takie kretyńskie pomysły, jak więzienie za in vitro”.

Duda nazwał to „zbieżnością”. A ja nazwę umysłowym bieżnikiem, stemplem partyjnym, a nie szarymi komórkami, których użycie pretendentowi idzie strasznie opornie.

One response »

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s